Jak jednym wytrwałym działaniem osiągnąłem wielkie zadowolenie z pracy i sukces na niwie samorealizacji

Jak stanowi Regulamin Bloga „Pochwalnik i wykrzycznik” to miejsce na podstronie bloga, na której uczestnik bloga może umieścić swój wpis, w którym wyraża radość, zadowolenie, szczęście, a także może je publicznie „wykrzyczeć”.

Jednakże ze względu na tematykę bloga jaką jest Prawdziwe szczęście, czyli pełnia życia osiągana w siedmiu najważniejszych wartościach, wpisy należy formułować w zakresie tych wartości, a więc miłości, małżeństwa i związku partnerskiego, posiadania dziecka, jego wychowania, rodzinie, pracy i samorealizacji.

Ja także jestem uczestnikiem Bloga niezależnie od roli jego właściciela, autora i moderatora. Korzystając zatem z prawa jakie ma każdy uczestnik pozwolę sobie z radością pochwalić się moim osiągnięciem w zakresie samorealizacji. Jest to siódma, ostatnia wartość życiowa, konieczna do osiągnięcia prawdziwego szczęścia według mojej koncepcji i definicji prawdziwego szczęścia. A więc przykładem takiej radości, sukcesu, jakim jest bardzo duże zadowolenie, nazwane przeze mnie w w tym przypadku szczęśliwością, w dziedzinie samorealizacji. Czyli jeszcze nie pełnią szczęścia. Nie zamierzam bowiem spocząć na laurach w dążeniu do osiągnięcia pełnego zadowolenia w tej wartości życiowej, podobnie jak i w niektórych pozostałych

Ad rem, tą szczęśliwością, moim sukcesem i ogromnym zadowoleniem jest przygotowanie i napisanie książki – poradnika pod tytułem „ Jak żyć aby osiągnąć prawdziwe szczęście, proste i praktyczne odpowiedzi na pytania wzięte z życia”.

Ale równocześnie jest to także mój sukces na niwie zawodowej, albowiem jest ona podsumowaniem mojej ponad 30 letniej pracy zawodowej radcy prawnego na rzecz ludzi i podmiotów gospodarczych.

Idąc dalej śladami mojej definicji prawdziwego szczęścia, skoro osiągnąłem sukces w pracy zawodowej, to oznacza, że spełniłem się w kolejnej, szóstej, wartości życiowej stanowiącej składową prawdziwego szczęścia jaką jest Praca. Ten sukces jest wyrazem osiągnięcia satysfakcji z pracy zawodowej całego życia.

Dlaczego tak uważam ? Książka – poradnik, jak sam podtytuł mówi „ ..proste i praktyczne odpowiedzi na pytania wzięte z życia”, jest efektem mojej pracy z ludźmi, moimi klientami przez wszystkie lata pracy.

Jednakże dopiero od około dziesięciu lat prowadziłem notatki z niektórych spraw, procesów, porad prawnych, rozmów, oczywiście zachowując tajemnicę zawodową i ochronę wrażliwych danych. Samą książkę pisałem ostatnie pięć lat, równocześnie prowadząc kancelarię prawną. Zacytuję fragmenty z książki.

„ Kiedyś wracając do swojej codziennej pracy z indywidualnymi kłopotami i dramatami życiowymi zwykłych obywateli, przyszła mi taka myśl: a może mógłbym, zamiast indywidualnie pomagać w rozwiązywaniu ich problemów życiowych, udzielić rad w formie prostych, zrozumiałych odpowiedzi zaadresowanych do jak największej liczby zwyczajnych osób, którzy ze swoimi problemami zamykają się w sobie albo też nie stać ich na odpłatną pomoc prawną czy inne specjalistyczne wsparcie… To Wam, z problemami i bez nich, chcę przekazać moje wnioski wynikające z pracy zawodowej i dość dużego doświadczenia, w formie prostych, konkretnych i sprawdzonych odpowiedzi na pytania Waszych współtowarzyszy niedoli życia, z którymi miałem do czynienia…..w istocie są to prawdziwe, sprawdzone w życiu prawdy, czerpię je bowiem właśnie z bogatych doświadczeń wynikających z praktyki zawodowej prawnika na co dzień zajmującego się ważkimi sprawami ludzkimi, w tym rodzinnymi, małżeńskimi, mieszkaniowymi, pracowniczymi i wieloma innymi „.

Nie oznacza to, że dopiero po przelaniu na papier moich doświadczeń zawodowych i życiowych, osiągnąłem wielkie zadowolenie z pracy. Musze się pochwalić, że przez te wszystkie lata pracy, przeżywałem bardzo wiele razy przyjemne chwile szczerych podziękowań ludzkich i dowodów wdzięczności. Ale bywały też i niezadowolenia, nie zawsze zależne ode mnie. Wiadomo, nie od pełnomocników zależą wyroki sądu lecz od rzeczywistego stanu sprawy.

Czy, w związku z osiągnięciem satysfakcji z pracy zawodowej i zadowolenia w zakresie samorealizacji w postaci napisania książki – poradnika, dzieła życia zawodowego, jestem w pełni szczęśliwy? Czy osiągnąłem prawdziwe szczęścia?

Jak wspomniałem wyżej nie, jeszcze nie spocznę na laurach, przynajmniej gdy chodzi o samorealizację. To w tej wartości życiowej mogę ja jak i każdy z Was osiągnąć znacznie więcej. W jakim zakresie? Proszę tylko zerknąć do tytułu rozdziału książki o samorealizacji, czyli „ Co dobrego możesz uczynić w swoim życiu?

Bronisław


Napisz tekst lub skomentuj: