Rekomendacje

Kochani, pechowcy, malkontenci i już szczęśliwi!

Na tej podstronie, zgodnie z jej nazwą i rozwinięciem w regulaminie, każdy uczestnik bloga może przesłać swoją opinię, spostrzeżenie, uwagi, wnioski, recenzje, sugestie, propozycje, pomysły, złote myśli, a także wyrazić życzenia w zakresie tematyki bloga lub w związku z nią.

Ja także, jako autor i moderator bloga chcę wyrazić swoje życzenie natury ogólniejszej, a właściwie prośbę do wszystkich zainteresowanych czytelników i uczestników.

Zacznijmy bardziej odważnie myśleć, mówić, pisać oraz działać o szczęściu i na rzecz szczęścia. Czym ono może być, jak je dokładniej poznawać i jak do niego dążyć, aby żyć pełnią życia, zdrowo, radośnie, długo i szczęśliwie?

Jak żyć, działać, pracować, postępować aby każdy z nas kochał i był kochany? Osiągał spełnienie w związku małżeńskim lub partnerskim. Był dobrym rodzicem, dobrą matką i dobrym ojcem. Umiał i mógł dobrze wychować dziecko i odpowiednio je wykształcić. Aby doświadczał szczęścia w rodzinie, miał satysfakcję z pracy i mógł w drodze samorealizacji spełniać swoje marzenia.

Prawdą jest, że Polacy jako naród bardziej doświadczony klęskami wojennymi, wieloletnią niewolą, są znacznie ubożsi niż na przykład Skandynawowie i w pierwszej kolejności każdy musi dbać o zaspokojenie podstawowych środków do zwykłej egzystencji. Ale czy dlatego nie możemy spełniać nasze marzenia i dążyć do szczęścia. Otóż nie! Do osiągania prawdziwego szczęścia, nie służą pieniądze. Piszę o tym w swojej książce w rozdziale „ O złotych środkach, czyli co może pomóc w osiągnięciu prawdziwego szczęścia”.

Prawdą też jest, iż przez 123 lata Polska znajdowała się w niewoli pod pręgierzem zaborców, którzy niszczyli kulturę polska, ograniczali poziom wiedzy i możliwości rozwoju intelektualnego Polaków. Ale to nie znaczy, że dziś w wolnym kraju nadal nie możemy realnie myśleć i rzeczywiście dążyć do szczęścia.

Kiedy nadałem tytuł swojej książce „ Jak żyć aby osiągnąć prawdziwe szczęście….”, sam miałem obiekcje, że tytuł przez wielu ludzi zostanie uznany za „wyświechtany” slogan bez pokrycia. Muszę ze smutkiem przyznać, że nadal spotykam się z taką opinią. Czyżby aż tak ogarniała nas niewiara we własne możliwości? Czy nadal wstydzimy się walczyć o swoje szczęście? Uwierzmy w siebie, dowartościujmy się!

Ten blog ma temu służyć. Po to stworzyłem w nim miejsca na pochwalenie się swoimi osiągnięciami, radością życia, wykrzyczenie swojego szczęście, wyżalenia się z niepowodzeń, ponarzekania, ale najlepiej z postanowieniem pozytywnej zmiany na drodze do własnego szczęścia. Bądźmy zatem jego aktywnymi uczestnikami. Zapraszam !

Bronisław

Tu jest miejsce dla Ciebie. Napisz swoją rekomendację. poczta@blogszczesliwi.pl


Napisz tekst lub skomentuj:

Wyszukiwanie

Archiwum tekstów