?>

Jak, w dzisiejszych, trudnych czasach, osiągnąć szczęście w małżeństwie? A jednak jest to możliwe!

Kto byłby w dzisiejszych trudnych czasach lepszym premierem dla dobra Polaków, TUSK czy Kaczyński? – Spytał mnie z „ głupia frant ” Jan, emeryt – sąsiad działkowicz, prosty, uczciwy człowiek, szukający odpowiedzi jak dalej żyć . „ Bo tak właściwie czym się oni różnią” – dodał na koniec ”.

Muszę przyznać, że nie umiałem udzielić mu rzetelnej, racjonalnej odpowiedzi i długą chwilę zastanawiałem się, który z nich ma lepsze podstawy faktyczne do rządzenia krajem w taki sposób, aby żyło nam się lepiej, a Polacy byli szczęśliwsi.

Jako że prowadzę blog o szczęściu i dużo wiem, z praktyki zawodowego prawnika, w tym w sprawach rozwodowych, jakie najważniejsze wartości mogą dać człowiekowi szczęśliwe życie, spróbowałem Janowi naświetlić mój punkt widzenia, który z nich miałby większe szanse uszczęśliwić życie rodakom.

„TUSK ma dużą wiedzę teoretyczną i praktyczna, wynikającą z dotąd zajmowanych stanowisk w kraju i w Unii Europejskiej. Ma duże doświadczenie życiowe, jest żonaty, ma dzieci, rodzinę, zatem wie na czym polega miłość, małżeństwo, życie rodzinne, posiadanie i wychowanie dzieci.

KACZYŃSKI ma bardzo dużą wiedzę teoretyczną, być może nawet większą niż TUSK, ale jest to wiedza specjalistyczna, politologiczna. Niestety nie ma doświadczenia życiowego, które niezbędne jest do szczęścia każdego człowieka, a właśnie takie doświadczenie jest wręcz konieczne do uszczęśliwiania ludzi poprzez rządzenie krajem i narodem. Nie ma żony, partnerki życiowej i trudno przyjąć, że wie na czym polega miłość do ukochanej partnerki. Z tego co publicznie wiem, nie doświadczył życia we dwoje w żadnym związku małżeńskim ani partnerskim. Skoro nie ma dzieci, nie stworzył rodziny, to skąd może praktycznie wiedzieć o  miłości, szczęściu małżeńskim i rodzinnym.

No tak, to prawda – krótko skwitował moje porównanie sąsiad działkowicz.

Kiedy wieczorem siadłem do kolacji wspólnie z moją partnerką, byłą żoną (po sześciu latach rozstania po rozwodzie), z pokorą pomyślałem jak dobrze mieć obok kobietę, którą się kocha i na czym – tak na prawdę – polega szczęście w związku małżeńskim lub partnerskim stałym.

Stąd w dzisiejszym poście postaram się przedstawić mój punkt widzenia na szczęście w związku, oczywiście mając na uwadze własne doświadczenie i wnioski z popełnianych błędów, nie tylko moich, ale wielu mężczyzn i kobiet, których poznałem w trakcie procesów rozwodowych

Na początek przypomnę, że w poprzednim artykule ( z czerwca 2022 ), „ Czy jesteś na dobrej drodze do prawdziwego szczęścia?,  poddałem pod dyskusję zawsze gorący temat: „ Jak to jest z miłością na drodze do szczęścia każdego człowieka ?

Na koniec obiecałem czytelnikom bloga, że w kolejnych artykułach będziemy rozważać pozostałe, najważniejsze, wartości życiowe składające się na nasze prawdziwe szczęście, czyli pełnię życia.

Skoro zatem poznaliśmy już na czym polega oddanie w miłości z wzajemnością i  sam związek miłosny, to dziś  w naturalnej kolejności, będziemy szukać odpowiedzi na pytanie:

Na  czym polega szczęście w  związku małżeńskim, a także w stałym związku partnerskim np. typu konkubinat ?

A mając już tę dodatkową wiedzę i wzorzec szczęśliwego małżeństwa, każdy może poszukiwać praktycznej odpowiedzi jak to jest /było, lub powinno być/ z moim związkiem małżeńskim -partnerskim!

Będzie to jednak trudne, ale nie niemożliwe! Co więcej może się okazać, że niektórym z nas bardzo potrzebne!!!

A to dlatego, że aktualnie żyjemy w niezwykle ciężkich czasach i to nie tylko w naszym kraju. Nierówna wojna w Ukrainie, gdzie dyktatura Putina próbuje odrodzić antydemokratyczne rządy i zagraża wszystkim postępowym siłom na świecie, w tym innym narodom, właśnie na drodze do dobrobytu i szczęśliwego życia, czyli dobrostanu.

Ponieważ naszym celem jest próba sprawdzenia się każdego z nas: 

Czy jestem na właściwej drodze do swojego prawdziwego szczęścia,     

  dlatego podobnie jak poprzednio przy omawianiu  prawdziwej miłości, spróbujmy najpierw zastanowić się:

 jak powinno wyglądać to upragnione szczęście małżeńskie, a także w stałym związku partnerskim typu konkubinat?

/ Jakże pięknie i radośnie zaczyna się, prawie każdy, związek małżeński – przypomnij sobie swój początek ?!/

Na podstawie wieloletniej praktyki prawniczej w sprawach rozwodowych i rodzinnych, własnego doświadczenia oraz na podstawie badań wielu cenionych naukowców i praktyków, opisałem w książce „Jak żyć aby osiągnąć prawdziwe szczęście”,  najważniejsze więzi, wartości, cechy i warunki jakie pozwalają stworzyć wzorcowe, prawie idealne małżeństwo ( stały związek partnerski).

Najpierw wymienię je wprost, aby każdy z czytelników mógł się z nimi zapoznać, dokonując sprawdzenia, jak te więzi kształtują się w jego związku małżeńskim -partnerskim?

Tych najważniejszych i decydujących więzi jest siedem, oto one:

1.Więź uczuciowo – emocjonalna, w tym przede wszystkim` wzajemna miłość  i współżycie seksualne;

2.Więź intelektualna, czyli zbieżny poziom mądrości;

3.Wspólnota celów życiowych;

4.Więź światopoglądowa , religijna ( wiara);

5.Wspólne zamieszkanie;

6.Wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego;

7.Wzajemna pomoc.

Ponieważ te określenia poszczególnych więzi, brzmią zbyt ogólnie, trochę tajemniczo i naukowo, a w nich zawarte są ważne wartości do przestrzegania, narzędzia do realizacji, cechy i warunki do spełnienia, to warto poznać je trochę bliżej , by lepiej wiedzieć co one znaczą i jak je praktycznie realizować, aby związek małżeński (partnerski stały) był naprawdę szczęśliwy.

Zacznijmy od pierwszej i chyba najważniejszej więzi małżeńskiej:

WIĘŹ UCZUCIOWO – EMOCJONALNA, , w tym przede wszystkim` wzajemna miłość  i współżycie seksualne.

Tę wieź tworzą uczucia i emocje. Uczucia to dłużej trwające stany psychiczne, w tym składające się z emocji. Do uczuć należą: miłość, przyjaźń, sympatia, bliskość, namiętność, smutek, samotność itp. Z kolei emocje to krótko trwające stany psychiczne wywołane doznanymi przeżyciami, takie jak: radość, podniecenie, ekstaza, a także strach, gniew, złość itp. Takie i inne uczucia i emocje występujące między małżonkami w trakcie trwania związku małżeńskiego tworzą i kształtują więź uczuciowo-emocjonalną.

Pozytywne uczucia i emocje tworzą dobrą więź małżeńską. Negatywne – złą. Dla naszych rozważań o małżeństwie najważniejsze znaczenie ma w zasadzie jedno uczucie, czyli miłość, na którą powinno się składać możliwie najwięcej innych pozytywnych uczuć i emocji, jak bliskość i namiętność (uczucia) oraz radość, podniecenie i ekstaza (emocje).

              Z poprzedniego artykułu o miłości już wiemy, że na to najważniejsze uczucie składa się siedem podstawowych wartości (cech) stanowiących jednocześnie warunki jej istnienia, a więc: bliskość, dopasowanie, zaufanie, współżycie seksualne, wierność, komunikatywność i optymizm rozumiany jako pozytywne myślenie i nastawienie do życia.

Wśród nich jedna wartość spełnia bardzo ważną, podwójną rolę, jest nią współżycie seksualne. Bez niego z jednej strony nie może być mowy o uczuciu miłości, bo satysfakcjonujące współżycie seksualne jest koniecznym warunkiem istnienia uczucia miłości.

Z drugiej strony bez współżycia seksualnego nie może dobrze i szczęśliwie funkcjonować związek małżeński, bo jest to jedna z głównych więzi małżeńskich. Stąd we wszystkich definicjach małżeństwa

współżycie seksualne jest niekwestionowaną, samodzielną więzią małżeńską.

 Jest ono co najwyżej różnie w nich określane lub interpretowane ogólnie jako wspólne pożycie czy współżycie fizyczne.

I w tym zakresie ważna uwaga.

„ Nie należy mylić współżycia seksualnego jako elementu długotrwałej więzi uczuciowej, z seksem ( stosunkiem seksualnym) jako naturalnego egoistycznego zaspokojenie swojej potrzeby fizjologicznej”.

                                                   •  •  •

Drugie ogniwo  szczęśliwego związku małżeńskiego:

WIĘŹ INTELEKTUALNA, czyli zbieżny poziom mądrości.

Zgodnie z „portretem idealnej miłości”, który przedstawiłem w poprzednim poście w czerwcu br., na prawdziwe uczucie miłości składają się między innymi: bliskość, dopasowanie partnerów (małżonków) oraz komunikatywność, czyli umiejętność porozumiewania się. Aby osiągnąć choćby te trzy cechy prawdziwej miłości, która jest podstawową więzią małżeńską, potrzeba do tego określonego, zbieżnego poziomu intelektualnego obojga partnerów, czyli poziomu ich mądrości.

Przy czym od razu wyjaśniam, że przez pojęcie mądrości należy rozumieć wiedzę nabytą przez naukę lub doświadczenie i umiejętność jej wykorzystania.

 A zatem co praktycznie w związku małżeńskim oznacza zbieżny poziom mądrości?

Wcale to nie oznacza, że małżonkowie muszą mieć równorzędne wykształcenie, na równym poziomie kwalifikacje zawodowe czy też takie same umiejętności wykorzystywania wiedzy ogólnej i zawodowej.

Zakres wiedzy i umiejętność jej wykorzystania przez każdego z partnerów powinny tworzyć taką więź intelektualną, w wyniku której wzajemnie odczuwają oni bliskość, wzajemnie uzupełniają się swoją mądrością i umiejętnie porozumiewają się.

Zbieżność tych wszystkich elementów mądrości nie musi oznaczać ich równości czy równorzędności.

W mądrości życiowej partnerów związku chodzi o zdolność i umiejętność   dochodzenia do wspólnych ustaleń, decyzji, realizacji celów, porozumiewania się, rozwiązywania konfliktów i kryzysów.

 W praktyce życiowej zbieżność wiedzy i umiejętności jej wykorzystania przez małżonków (partnerów) może polegać na tym, że jeden ma większą wiedzę, a mniejsze umiejętności jej wykorzystywania, natomiast drugi odwrotnie – mniejszą wiedzę, lecz większe możliwości wykorzystania wiedzy, nie tylko swojej, lecz także partnera.

Z takimi przypadkami zbieżności poziomów mądrości, czyli pozytywnej więzi intelektualnej, dość często spotykałem się w praktyce zawodowej. Zwyczajowo klienci określali to jako ustalenie, kto z nich „rządzi” , kto jest „głową, a kto szyją” w małżeństwie.

Ważne jest to, aby mądrość partnerów procentowała pozytywnymi relacjami, rozstrzygnięciami i ważnymi wspólnymi decyzjami życiowymi na drodze do prawdziwego szczęścia.

                                                   •  •  •

Trzecia więź decydująca o trwałości i szczęściu w związku małżeńskim to:

WSPÓLNOTA CELÓW, w tym co do posiadania dziecka/dzieci/

     / Jesteśmy szczęśliwi, naszym wspólnym celem jest posiadanie dziecka/

Wspólnota celów w związku małżeńskim ma służyć do osiągnięcia szczęścia każdego partnera jak i obojgu. A zatem musi to być taka wartość wspólna, która jest marzeniem oboje małżonków, a nie wyłącznie jednego. Ma ona długotrwale łączyć związek, zespalać, pomagać i jednoczyć w chwilach trudnych, konfliktowych i kryzysowych.

Co zatem może być takim wspólnym celem na drodze do szczęścia w związku małżeńskim?

I od razu, przechodząc do istoty tej więzi, wymienię, według mnie, trzy najważniejsze cele do szczęścia małżeńskiego/partnerskiego/.

1 – posiadanie dziecka/dzieci/ i założenie pełnej rodziny;

2 – odpowiednie wykształcenie i dobre wychowanie dziecka/dzieci/;

3 – wzajemne wspieranie się i współdziałanie małżonków/partnerów/, w tym w osiąganiu każdego z nich satysfakcji z pracy zawodowej i realizacji marzeń, pragnień i aspiracji.

Złotym środkiem do osiągnięcia tych trzech głównych celów związku na pewno będzie:

– umacnianie stałości, zgodności i trwałości związku miłosnego poprzez wytrwałe pielęgnowanie więzi uczuciowo-emocjonalnej, w tym miłości, więzi intelektualnej i omawianej wspólnoty celów podstawowych i innych wyznaczanych na wspólnej drodze do szczęścia.

                                                          •  •  •

Czwartą ważną więzią szczęśliwego związku małżeńskiego i stałego partnerskiego jest:

WIĘŹ ŚWIATOPOGLĄDOWA I RELIGIJNA

Jak chodzi o  więź religijną, to w zasadzie większość z nas ma zwyczajowe przekonanie, że związki małżeńskie i stałe partnerskie partnerów o innych religiach są z reguły nieudane i kończą się rozstaniem partnerów, często  nieszczęśliwym, a nawet tragicznym. A zatem już na etapie poznania, czy też „ chodzenia ze sobą, ”partnerzy o zdecydowanie odmiennych religiach rozstają się. Chyba, że godzą się na przyjęcie religii partnera/partnerki.

Z kolei brak więzi światopoglądowej, zgodności poglądów politycznych, społecznych, nie przekreśla od razu trwałości i zgodności związku. W zależności od umiejętności porozumiewania się partnerów związek może trwać i do końca życia. Zabraknie w nim jednak pełnej zgodności, radości w tym aspekcie życia małżonków, a z czasem może prowadzić do kłótni a nawet kryzysu małżeńskiego. Trudno będzie małżonkom doświadczyć pełni szczęścia małżeńskiego.

                                                          •  •  •

Piąta i szósta więź szczęśliwego małżeństwa / stałego związku partnerskiego/ to:

WSPÓLNE ZAMIESZKANIE I PROWADZENIE GOSPODARSTWA DOMOWEGO

Te dwie więzi łączę, bowiem zdarzają się i takie przypadki, gdzie partnerzy stałego związku nieformalnego, a czasem nawet i małżeńskiego, mieszkają oddzielnie, a starają się prowadzić wspólne życie razem. Celowo piszę o „ wspólnym życiu”, a nie o „wspólnym prowadzeniu  gospodarstwa domowego” Na zewnątrz nawet twierdzą, że są w pełni szczęśliwi.

Z praktyki zawodowej w sprawach rozwodowych, wiem, że nie mówią  prawdy. Jak sama nazwa mówi „ wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego” oznacza „dom” jako miejsce w którym partnerzy mają prowadzić swoje i rodzinne życie z dziećmi.

Jak zatem dobrze i szczęśliwie dla wszystkich członków rodziny, w tym partnera pozostającego z dziećmi na co dzień, prowadzić wspólne gospodarstwo nie mieszkając razem z nimi w domu rodzinnym?

I ta odpowiedz powinna wystarczyć. A jednak niektórzy z nas twierdzą ,że skoro nie mamy dzieci, albo gdy dzieci opuściły dom rodzinny, to małżonkowie, lub partnerzy, mogą wówczas mieszkać oddzielnie i będą szczęśliwi?!

Ja twierdzę, że także wówczas nie osiągną pełni szczęśliwego życia, a co więcej ta odległość zamieszkania może rodzić wiele pokus prowadzących do rozpadu związku, w tym zdrady. Poddaję ten temat do własnej odpowiedzi, każdemu czytelnikowi.

                                                         •  •  •

Siódma więź konieczna, według mnie, do istnienia szczęścia w związku małżeńskim, stałym partnerskim to:

WZAJEMNA POMOC

        / wsparcie jest często najlepszą pomocą partnera/ki/ w związku/

Ta więź jest tak ważna, że znajduje swoje odzwierciedlenie w art. 23 kodeksu rodzinnego, jako prawny obowiązek  każdego z małżonków. Niestety jako prawnik, muszę z przykrością przyznać, że w naszym społeczeństwie obowiązek wzajemnej pomocy dość często jest lekceważony, a także źle rozumiany, szczególnie gdy chodzi o pomoc w prowadzeniu gospodarstwa domowego.

Moi drodzy, o tym na czym w rzeczywistości polega wzajemna pomoc w związku trzeba wiedzieć i pamiętać  na co dzień!!!

– Nie jest żadną pomocą  wykonywanie wspólnych celów i zadań należących do wspólnych obowiązków małżeńskich.

– Nie jest też pomocą wzajemną wykonywanie tych zadań i obowiązków, które przypadły małżonkowi/partnerowi/ w ramach uzgodnionego podziału zadań w związku.

– Pomocą dopiero będzie przejęcie i wykonywanie części zadań przypadających drugiemu partnerowi, niezależnie od wykonywania swoich obowiązków i zadań.

– Bezsprzecznie wzajemną pomocą jest każdorazowe wsparcie psychiczne partnera w zaistniałej potrzebie.

                                                         •  •  •

I na zakończenie, podam do rozważenia i zastanowienia, często zadawane pytanie, bardzo istotne i co raz  częściej występujące w realnym życiu niejednego związku nieformalnego:

Czy warto zawierać  związek małżeński, kościelny lub cywilny, bądź oba, czy też lepiej pozostawać w nieformalnym związku partnerskim np. typu konkubinat?

Z praktyki zawodowej wiem, że rozwód w związku małżeńskim cywilnym lub unieważnienie małżeństwa w kościelnym jest długotrwałą i kosztowną barierą do szybkiego rozstania się małżonków. Ale czy jest ona dobra czy zła dla trwałości związku małżeńskiego zależy od sytuacji w konkretnym związku. Na pewno jest dobrą barierą w przypadku pochopnie podejmowanych decyzji przez małżonków, ze względu na dodatkowy czas, który może dać szansę na głębsze zastanowienie i podjęcie ostatecznej decyzji.

Węzeł prawny daje większe materialne „gwarancje” małżonkom niewinnym rozwodu, dzieciom, a także spadkobiercom.

Jednak najlepszym ogniwem trwałego związku jest prawdziwa miłość, utrwalona pokonanymi kryzysami na przestrzeni całego pożycia partnerów.

Jeżeli jej nie będzie już na początku związku, bądź nie zrodzi się w trakcie, taki związek będzie częściej narażony na kryzys i rozpad.

Kończąc, życzę moim czytelnikom szczęśliwego życia w każdym związku stałym, bez względu na jego więź formalną.

Bronisław                                                                   wrzesień 2022 r.