Jest takie słowo, które oddaje wszystko co dobre o człowieku!

Jest takie zachowanie, które czyni człowieka prawym i sprawiedliwym!

Jest takie poczucie w człowieku, które rodzi szczerość i prawdomówność!

Jest taka więź w związku małżeńskim (partnerskim stałym), która daje gwarancje dobrego i spokojnego życia!

Jest takie „alibi” dla człowieka, które zwalnia od zarzutów złego działania!

Jest taki „pieniądz” w biznesie, którym każdy przedsiębiorca chciałby obracać!

Jest takie wspomnienie o człowieku po śmierci, którego każdy chciałby się doczekać!

To jest tak droga wartość, że nie można jej wycenić!

Zapewne już wiesz co to takiego?! Nie? Nie wierzę?!

Po prostu zbyt mało uwagi jej poświęcasz i to jest Twój, Jej, Jego, Nasz błąd!!!

                                                  ____     1   ______   

Pamiętam takie zdarzenie.

Po pracy jak co dzień wysiadłem z samochodu parkując na ulicy koło domu, w którym mieszkam. Nie zdążyłem jeszcze siąść do obiadu, kiedy usłyszałem dzwonek do drzwi. Ujrzałem uśmiechniętego człowieka, który zapytał po nazwisku czy to ja. Nie podejrzewając nic złego po jego szerokim uśmiechu, śmiało potwierdziłem, mimo iż nie miał żadnego identyfikatora. Wtedy on wyciągnął zza pleców moją saszetkę z całym „dossier” i niemałą sumą pieniędzy. „Zostawił Pan ją na dachu samochodu – oznajmił wesoło. Wszystko jest na miejscu tylko musiałem sprawdzić gdzie szukać właściciela „.

Zaskoczony jego tak serdecznym podejściem do zdarzenia bardzo mu dziękowałem. Ponieważ jestem prawnikiem od razu poprosiłem aby chwilę poczekał na znaleźne po sprawdzeniu ilości gotówki i ustaleniu kwoty znaleźnego. Ależ proszę Pana to mój obowiązek, zresztą jak każdego

 u c z c i w e g o   człowieka.

Nawet nie zdążyłem mu wytłumaczyć, że to także uczciwe z mojej strony zapłacić należne wynagrodzenie, kiedy już był poza drzwiami wyjściowymi z domu.

                                                       ___  2  ____

Spośród wielu klientek i klientów w prowadzonych przeze mnie sprawach rozwodowych, szczególnie pamiętam jednego. Pan Józef,*( imię zmienione ze względu na tajemnicę adwokacką) ponad pięćdziesięcioletni, stateczny urzędnik, przed kolejną rozprawą sądową, nieśmiało, a nawet z zażenowaniem, wyznał mi swoje kredo życiowe. Na dowód opowiedział jedno ze zdarzeń ze swojego pożycia z rozwodzącą się małżonką.

Kiedyś, będąc kierownikiem wycieczki pracowników swojej firmy do Warszawy, podczas noclegu w „pałacyku” słynnej aktorki Ćwiklińskiej w Podkowie Leśnej zachował się nie jak „prawdziwy mężczyzna” wobec kobiety. Otóż późnym wieczorem przyszła do jego pokoju uczestniczka wycieczki, jedna ze współpracownic. Niby o pomoc, a jednak… Po krótkiej rozmowie okazało się, że tak właściwym jej celem była zdecydowana chęć spędzenia upojnej nocy, w ramionach mężczyzny, którego jak się dowiedział „podziwia i ..pragnie”.

To było chyba w szóstym roku jego związku małżeńskiego, kiedy miał już dwójkę dzieci. Już wówczas jego współżycie seksualne z żoną od początku nie układało się dobrze. Rzeczywiście podobała mu się koleżanka z pracy już wcześniej. Chyba nawet zauważał, że on także się jej podoba, ale nie wyobrażał sobie takiej sytuacji, ona przecież była w związku małżeńskim.

Mimo tak sprzyjającej sytuacji, sam na sam z piękną kobietą, która wyraźnie prowokowała do miłosnych igraszek z  zażenowaniem odmówił, prawie czując się winnym.

Nawet ja doświadczony życiowo prawnik, z męskim zaciekawieniem spytałem: dlaczego nie skorzystał z takiej okazji?

„Proszę Pana, nie chciałem zdradzać żony, a tym bardziej dzieci i złamać złożonej przysięgi małżeńskiej. Myślę , że na tym polega

uczciwość w związku małżeńskim?!

Po 23 latach pożycia Sąd udzielił małżonkom rozwodu bez orzekania o winie, mimo iż On mógł wykazać procesowo, że tak naprawdę wina była po stronie żony. Pan Józef nigdy nie zdradził żony!!!

                                                      ___   3   ____

„Panie Mecenasie inwestor nie chce mi zapłacić za wykonane roboty budowlane pełnego wynagrodzenia”- takie słowa padają bardzo z ust klientów mojej kancelarii, najczęściej młodych i mniej doświadczonych przedsiębiorców prowadzących firmy budowlane i nie tylko budowlane.

„Proszę mi pokazać zawartą umowę”- zawsze tak zaczynam pomoc prawną.

I w tym momencie ujawnia się formalna przyczyna powstałych sporów na tle zapłaty wynagrodzenia za wykonane roboty.

Otóż, dość często Ci wykonawcy robót /usług/, z zaskoczeniem dla mnie, odpowiadają dość beztrosko: – no nie mam umowy na piśmie, przecież my wszystko żeśmy dokładnie uzgodnili, a zlecający inwestor dał zaliczkę na zakup materiałów. Dlaczego miałbym mu nie wierzyć, że zapłaci?! Przecież tu chodzi o zwykłą ludzka uczciwość w interesach!!!

No właśnie – dlaczego nie wszyscy są uczciwi  w interesach? Dlaczego nadal w biznesie i interesach spotykamy się z przestępczością typu łapówkarstwo,  płatna protekcja, czy oszustwem.

Co  zatem znaczy:

 „uczciwość w biznesie”

 i czy można na niej polegać?

                                                      ___   4   ___       

W życiu niestety zdarza się i tak, że niewinny i uczciwy człowiek zostaje podejrzany o popełnienie przestępstwa , najczęściej wskutek błędnych, omyłkowych, a czasem złośliwych działań innego człowieka.

 To czy oskarżony popełnił przestępstwo i jest winny rozstrzygnąć powinien niezależny i niezawisły sąd. Ale do tego czasu, wobec oskarżonego (podejrzanego) o ciężkie przestępstwo (zagrożone wyższą karą) prokurator może zastosować środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Ustawowym celem tymczasowego aresztowania jest, co do zasady, zabezpieczenie wypełniania przez oskarżonego obowiązków procesowych, w tym przede wszystkim powstrzymywanie się od utrudniania postępowania policji i prokuratury.

Tym środkiem i celem nie może być tzw. „ areszt wydobywczy”, wielokrotnie przedłużany w bezprawnej praktyce, polegający na wymuszeniu od aresztowanego  przyznania się do postawionych zarzutów lub obciążających inne osoby.

Aby zapobiec bezzasadnemu zastosowaniu „najcięższego” środka zapobiegawczego jakim jest tymczasowe aresztowanie, a co gorsze na przykład w celu bezprawnego „ aresztu wydobywczego”, istnieje możliwość wniesienia innego środka zapobiegawczego w postaci poręczenia majątkowego, społecznego lub osoby godnej zaufania.

I tu ogromne znaczenie ma powszechnie znana

 uczciwość podejrzanego – oskarżonego człowieka.

Znając uczciwość takiej osoby, pracodawca, u którego pracuje, zespól w którym pracuje lub się uczy, organizacja społeczna, której jest członkiem, kierownictwo szkoły lub uczelni, zespół żołnierski, w którym służy, osoba /osoby/ godne zaufania, mogą złożyć poręcznie społeczne, które zamiast tymczasowego aresztowania zagwarantuje, że oskarżony nie będzie utrudniał postępowanie karne i stawi się na każde wezwanie .

Można by rzec, że w takim przypadku uczciwość podejrzanego lub już oskarżonego będzie stanowić dowód„ alibi” dające gwarancje jego obrony w postępowaniu karnym.

                                                   ___   5   ____        

„ To był dobry, uczciwy człowiek ”- Jakie to piękne epitafium życia szczęśliwego człowieka!

Kto taki zasłużył swoim życiem na taką pamięć? Po kim zostały takie dobre wspomnienia?

Nie był bohaterem, który zadziwił świat. Nie był znanym mężem stanu. Nie był uwielbianym przez fanów idolem. Nie był również podziwianym celebrytą.

Był zwykłym człowiekiem, jakich wielu na świecie, w kraju, między nami i tuż obok nas. A jednak dobra pamięć o nim na długo pozostaje w naszych sercach i umysłach.

Dziś jego dorosłe dzieci z nieukrywaną miłością mówią o nim: „Tato był dobrym ojcem i wzorem wychowawczym! To dzięki niemu zawdzięczamy dobre wychowanie i odpowiednie wykształcenie! „

Żona-wdowa, ze złamanym serce, ogarnięta pustką samotności, nie może pogodzić się z odejściem najbliższego człowieka, jej ostoi życiowej. ” To był wspaniały, mądry człowiek, dobry mąż – partner na dobre i na złe, towarzysz szczęśliwych i czasem trudnych dni wspólnego życia, a także dobry ojciec i opiekun rodziny” 

Przyjaciele, koledzy, znajomi, a także ci, którzy spotkali go na swojej drodze życiowej, mówią krótko: Uczciwy i prawy człowiek! Bezinteresownie pomagał ludziom!

Koledzy z pracy, z uznaniem wspominają: Konsekwentny, pracowity i wytrwały w dążeniu do celu! On kochał swoją pracę!

Któż to jest? Kto był tym szczęśliwym człowiekiem. Kto tak kochał żonę, dzieci, dbał o rodzinę, był wzorowym ojcem? Cenił pracę, a ona dawała mu satysfakcję? Był dobrym człowiekiem i czynił dobro innym?

Ten człowiek to piękna wizja naszych pragnień. To jest moje, twoje, jego, jej i wielu, wielu ludzi, najskrytsze marzenie pośmiertnej samorealizacji spełnionego, szczęśliwego życia !!!

Pozostawić po sobie dobre wspomnienie. Pozostać w ludzkiej pamięci jako dobry, uczciwy człowiek! To najpiękniejsze epitafium jakie może sobie wymarzyć człowiek za życia!

To może być kiedyś dobre wspomnienie o mnie, o Tobie, o każdym z nas, bez względu na płeć, rasę, wiarę, po prostu o człowieku, który pozostawił po sobie dobrą pamięć, żyjąc i pracując uczciwie, realizując swoją drogę do szczęścia.

A więc, pamiętajmy o tym na każdym etapie naszego życia. Tak jak żyjemy dziś, tak nas będą oceniać  po naszej śmierci!

                                                     •••

W pierwszym przykładzie naszego postu, śmiało możemy mówić o u c z c i w o ś c i w odniesieniu do przyzwoitego zachowania się człowieka  w codziennym życiu.

A więc o takich cechach dobrego człowieka jak prawość, sprawiedliwość, porządność, szlachetność, rzetelność, a także skromność, dżentelmeneria i etyczność. O takiej osobie mówimy „dobry człowiek”.

                                                   •••

W drugim przypadku u c z c i w o ś ć  jest wyrazem wierności i lojalności wobec osoby bliskiej, kochanej.

A więc o takich cechach charakteru jak: oddanie, przywiązanie, stałość, stateczność, etyczność, moralność, cnotliwość, uczciwość i wiara małżeńska – partnerska, a także zaufanie i słowność w przysiędze. O takim człowieku mówimy „ wierny jak pies” albo osoba godna zaufania.

                                                   •••

Trzecia sytuacja ma miejsce w mniejszych sprawach gospodarczych, czasami w codziennych czynnościach życiowych. To nic innego jak z jednej strony lekkomyślność i łatwowierność, zaś z drugiej strony  n i e u c z c i w o ś ć   ludzka.

A tak bardzo chciałoby się oprócz pieniędzy w biznesie i drobnych umowach, koniecznych do zwykłego życia, mieć zwykłą u c z c i w o ś ć, która  jest znacznie droższa niż każdy środek płatniczy na świecie

Czy tak trudno pamiętać i przestrzegać takich ludzkich zasad we wszystkich sprawach życiowych i w interesach jak: prawość, porządność, rzetelność, solidność, fair play, a przede wszystkich zwykła przyzwoitość.

                                                   •••

W czwartym przypadku o  u c z c i w o ś c i  osoby, za którą w obronie czci i wolności murem staje społeczność mówimy prawy, porządny człowiek o czystym sumieniu.

A więc o takich cechach charakteru jak: prawomyślność, praworządność, niewinność, nieskazitelność, rzetelność, odpowiedzialność, przyzwoitość, a także kryształowość, zacność, czy bezgrzeszność. Czyli to porządny, uczciwy człowiek o czystych rękach.

                                                       •••

W piątej sytuacji mamy do czynienie z dobrym wspomnieniem o człowieku po śmierci, zawarte w jak najkrótszym ale zasłużonym i trafnym określeniu – epitafium:

„ To był dobry, uczciwy człowiek”. ( Pisałem o nim w poście z listopada 2019 r.)

A więc człowiek:

prawy w poszanowaniu prawdy i sprawiedliwości;

→ rzetelny w postępowaniu i  w wykonywaniu swoich obowiązków, w domu,   w pracy i obywatelskich;

niezdolny do oszustwa i nie przywłaszczający sobie cudzej własności;

→ zwykły, ludzki, nic do zarzucenia,

 po prostu dobry i uczciwy człowiek

Jakże pięknie brzmią te słowa i określenia.

Niektórzy z nas, czytając ten tekst, pewnie z uśmiechem myślą: w dzisiejszych czasach „ze świecą szukać takich ludzi „.

Nie wnikając jednak czy każdy z nas zasługuje na takie dumne określenia swoich cech charakteru, to na pewno każdy chciałby aby dziś, jutro, a także po śmierci najbliżsi, przyjaciele, koledzy, współpracownicy, znajomi i inni ludzie myśleli i mówili o nim :

 T o   j e s t   /b y ł/    u c z c i w y   c z ł o w i e k  !!!

Bronisław                                                                    listopad 2022 r.         


  • 0

Nasze wychowanie i kształcenie, czy aby na pewno jest dobrym drogowskazem do dobrego i szczęśliwego życia ?! To czwarta, z najważniejszych, wartość niezbędna do osiągnięcia prawdziwego szczęścia.

Moja 10 letnia wnuczka dostała jedynkę z „Religii”- żaliła mi się jej babcia kilka dni temu.

Jak długo jeszcze metoda wkuwania górować będzie nad myśleniem?- pytają rozgoryczeni rodzice.

Czy dzieciom potrzebna jest tak obszerna wiedza z historii dla ich dorosłego życia?– głośnio mówili, a dziś już krzyczą nauczyciele?

Ciągłe zmiany w polskiej oświacie. Co zmiana władz to zmiana programu nauczania? Czego w końcu mają się uczyć nasze dzieci?- grzmią nauczyciele.

14 października 2022 roku obchodziliśmy Dzień Edukacji Narodowej. 40 lat od jego ustanowienia w „Wolnej Polsce”, a rzeczywistości nadal nie widać znaczącej poprawy w zakresie edukacji, mającej historycznie szczytny cel „ szczęśliwą przyszłość narodu”!

 „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Tym pięknym hasłem kanclerza Jana Zamojskiego z 1600 roku opatrzono akt erekcyjny słynnej prywatnej Akademii Zamojskiego. Te słowa, wciąż aktualne, widnieją na murach wielu uczelni i są głoszone na wszelkich uroczystościach edukacyjnych i nie tylko na nich.

Przekładając to hasło-ideę wychowania na dzisiejsze polskie czasy możemy po 422 latach praktycznie potwierdzić że :

Dobre wychowanie to stworzenie dziecku podstaw wiedzy, umiejętności i możliwości startu w dojrzałe życie.  Świadomym, dobrze rozumianym i nadrzędnym celem wychowania, w tym kształcenia, powinno być prawdziwe szczęście ( dobrobyt i dobrostan).

???????????????????????????????????????????????????

Za tak rozumiany proces wychowania odpowiadają w pierwszej kolejności rodzice, a w drugiej nauczyciele – wychowawcy.

Odpowiednie wykształcenie to zasób wiedzy ogólnej i zawodowej oraz umiejętności jej wykorzystywania, otrzymany i nauczony w procesie kształcenia podstawowego i zawodowego odpowiednio do  możliwości i zdolności psychofizycznych dziecka oraz potrzeb społeczno-gospodarczych.

Za tak rozumiany proces kształcenia odpowiadają:

– W pierwszej kolejności Państwo, poprzez jego organy tworzące podstawy prawne i programowe systemu kształcenia.

– W drugiej kolejności nauczyciele, za prawidłowy proces indywidualnego nauczania ( wykonywania systemu ).

– W trzeciej kolejności rodzice, za właściwy nadzór nad indywidualnym kształceniem dziecka przez nauczycieli.

         Jak jest w rzeczywistości, to wiemy, na podstawie powtarzających się co jakiś czas kryzysach w polskiej oświacie!

A przecież dobre wychowanie i odpowiednie wykształcenie, to jedna z siedmiu podstawowych wartości decydujących o możliwości osiągnięcia prawdziwego szczęścia!

Przypomnę, że do najważniejszych wartości koniecznych do prawdziwego szczęścia, do których wielokrotnie wracamy w naszym blogu o szczęściu, należą:

1- oddanie we wzajemnej miłości;

2- spełnienie w małżeństwie, stałym związku partnerskim;

3- posiadanie dziecka/dzieci/;

4- dobre wychowanie i odpowiednie wykształcenie dziecka/dzieci/;

5- spełnienie w rodzinie,

6- satysfakcji z pracy zawodowej;

7- samorealizacji, poprzez twórcze życie i bezinteresowne czynienie dobra.

Reasumując:

Skoro sensem i celem życia prawie każdego człowieka jest dążenie i osiągnięcie prawdziwego szczęścia, to logicznym i oczywistym nadrzędnym celem wychowania, w tym kształcenia dziecka, powinno być prawdziwe szczęście.

Rozwijając definicję prawdziwego szczęścia na wartości decydujące o jego osiągnięciu, wymienione wyżej, a więc miłość, związek małżeński – partnerski, posiadanie dziecka, jego wychowanie, rodzina, praca zawodowa i samorealizacja, to oznacza, że proces wychowania do szczęścia powinien obejmować między innymi takie dziedziny ( podstawy programowe) jak:

– wychowanie do  miłości;

– wychowanie do życia w małżeństwie (stałym związku   

   partnerskim);

– wychowanie do świadomego rodzicielstwa,

– wychowanie do życia w rodzinie;

– wychowanie do pracy zawodowej,

– wychowanie do samorealizacji

I w tym momencie nasuwa się proste pytanie:

Dlaczego do tej pory w naszym kraju „nikt” ( żaden organ, instytucja naukowa, poszczególni specjaliści z tej dziedziny) nie postawił problemu wpływu wychowania i wykształcenia na szczęście, do rozwiązania w sposób ustawowy i trwale na przyszłość?!

O przepraszam, mamy przecież przedmiot, który formalnie z nazwy dotyczy wartości koniecznych do szczęścia człowieka. Chodzi o „ Wychowanie do życia w rodzinie”. W założeniach, zresztą słusznych, ma on obejmować takie wartości jak przygotowanie do ojcostwa i macierzyństwa, odpowiedzialne rodzicielstwo. Jednakże brak w nim jakiegokolwiek powiązania  tych wartości z oddziaływaniem na prawdziwe szczęście człowieka. Poza tym jest to przedmiot nieobowiązkowy i nie podlegający ocenie. Kwestię jego treści programowej pozostawiam do oceny specjalistów i samych nauczycieli.

            W dniach 8 – 14 października 2022 roku Związek Nauczycielstwa Polskiego zorganizował w Warszawie całodobowe miasteczko edukacyjne.

To było kolejne miejsce debat i rozmów o tym, jak poprawić sytuację edukacji, przezwyciężyć narastające problemy szkół, przedszkoli i placówek oświatowych oraz uczelni wyższych. Niestety, postulaty wynikające z protestów nauczycieli głownie dotyczyły ich statusu, a nie zmiany systemu nauczania i podstaw programowych, chociaż iż hasłem było „Edukacja jest najważniejsza”. 

Mimo tego warto jednak pamiętać, że:

Najważniejszym celem dobrego wychowania i odpowiedniego wykształcenia dziecka powinno być: nauczenie co może być szczęściem człowieka, oraz jakie umiejętności są niezbędne do rozwiązywaniu problemów na drodze do osiągania szczęścia w dorosłym życiu.

Zapewne przyjdzie nam jeszcze długo poczekać zanim prawdziwe szczęście Polaków stanie się w centrum zainteresowania i działania władz. No cóż, jesteśmy dopiero na etapie budowania podstaw dobrobytu i chyba jeszcze dużo czasu minie nim zaczniemy myśleć i działać na rzecz dobrostanu, czyli szczęścia, tak jak to ma miejsce na przykład w Finlandii, Danii, Islandii, Szwajcarii, Holandii, Luksemburgu, Szwecji, Norwegii.

Bronisław                                             październik 2022


Jak, w dzisiejszych, trudnych czasach, osiągnąć szczęście w małżeństwie? A jednak jest to możliwe!

Kto byłby w dzisiejszych trudnych czasach lepszym premierem dla dobra Polaków, TUSK czy Kaczyński? – Spytał mnie z „ głupia frant ” Jan, emeryt – sąsiad działkowicz, prosty, uczciwy człowiek, szukający odpowiedzi jak dalej żyć . „ Bo tak właściwie czym się oni różnią” – dodał na koniec ”.

Muszę przyznać, że nie umiałem udzielić mu rzetelnej, racjonalnej odpowiedzi i długą chwilę zastanawiałem się, który z nich ma lepsze podstawy faktyczne do rządzenia krajem w taki sposób, aby żyło nam się lepiej, a Polacy byli szczęśliwsi.

Jako że prowadzę blog o szczęściu i dużo wiem, z praktyki zawodowego prawnika, w tym w sprawach rozwodowych, jakie najważniejsze wartości mogą dać człowiekowi szczęśliwe życie, spróbowałem Janowi naświetlić mój punkt widzenia, który z nich miałby większe szanse uszczęśliwić życie rodakom.

„TUSK ma dużą wiedzę teoretyczną i praktyczna, wynikającą z dotąd zajmowanych stanowisk w kraju i w Unii Europejskiej. Ma duże doświadczenie życiowe, jest żonaty, ma dzieci, rodzinę, zatem wie na czym polega miłość, małżeństwo, życie rodzinne, posiadanie i wychowanie dzieci.

KACZYŃSKI ma bardzo dużą wiedzę teoretyczną, być może nawet większą niż TUSK, ale jest to wiedza specjalistyczna, politologiczna. Niestety nie ma doświadczenia życiowego, które niezbędne jest do szczęścia każdego człowieka, a właśnie takie doświadczenie jest wręcz konieczne do uszczęśliwiania ludzi poprzez rządzenie krajem i narodem. Nie ma żony, partnerki życiowej i trudno przyjąć, że wie na czym polega miłość do ukochanej partnerki. Z tego co publicznie wiem, nie doświadczył życia we dwoje w żadnym związku małżeńskim ani partnerskim. Skoro nie ma dzieci, nie stworzył rodziny, to skąd może praktycznie wiedzieć o  miłości, szczęściu małżeńskim i rodzinnym.

No tak, to prawda – krótko skwitował moje porównanie sąsiad działkowicz.

Kiedy wieczorem siadłem do kolacji wspólnie z moją partnerką, byłą żoną (po sześciu latach rozstania po rozwodzie), z pokorą pomyślałem jak dobrze mieć obok kobietę, którą się kocha i na czym – tak na prawdę – polega szczęście w związku małżeńskim lub partnerskim stałym.

Stąd w dzisiejszym poście postaram się przedstawić mój punkt widzenia na szczęście w związku, oczywiście mając na uwadze własne doświadczenie i wnioski z popełnianych błędów, nie tylko moich, ale wielu mężczyzn i kobiet, których poznałem w trakcie procesów rozwodowych

Na początek przypomnę, że w poprzednim artykule ( z czerwca 2022 ), „ Czy jesteś na dobrej drodze do prawdziwego szczęścia?,  poddałem pod dyskusję zawsze gorący temat: „ Jak to jest z miłością na drodze do szczęścia każdego człowieka ?

Na koniec obiecałem czytelnikom bloga, że w kolejnych artykułach będziemy rozważać pozostałe, najważniejsze, wartości życiowe składające się na nasze prawdziwe szczęście, czyli pełnię życia.

Skoro zatem poznaliśmy już na czym polega oddanie w miłości z wzajemnością i  sam związek miłosny, to dziś  w naturalnej kolejności, będziemy szukać odpowiedzi na pytanie:

Na  czym polega szczęście w  związku małżeńskim, a także w stałym związku partnerskim np. typu konkubinat ?

A mając już tę dodatkową wiedzę i wzorzec szczęśliwego małżeństwa, każdy może poszukiwać praktycznej odpowiedzi jak to jest /było, lub powinno być/ z moim związkiem małżeńskim -partnerskim!

Będzie to jednak trudne, ale nie niemożliwe! Co więcej może się okazać, że niektórym z nas bardzo potrzebne!!!

A to dlatego, że aktualnie żyjemy w niezwykle ciężkich czasach i to nie tylko w naszym kraju. Nierówna wojna w Ukrainie, gdzie dyktatura Putina próbuje odrodzić antydemokratyczne rządy i zagraża wszystkim postępowym siłom na świecie, w tym innym narodom, właśnie na drodze do dobrobytu i szczęśliwego życia, czyli dobrostanu.

Ponieważ naszym celem jest próba sprawdzenia się każdego z nas: 

Czy jestem na właściwej drodze do swojego prawdziwego szczęścia,     

  dlatego podobnie jak poprzednio przy omawianiu  prawdziwej miłości, spróbujmy najpierw zastanowić się:

 jak powinno wyglądać to upragnione szczęście małżeńskie, a także w stałym związku partnerskim typu konkubinat?

/ Jakże pięknie i radośnie zaczyna się, prawie każdy, związek małżeński – przypomnij sobie swój początek ?!/

Na podstawie wieloletniej praktyki prawniczej w sprawach rozwodowych i rodzinnych, własnego doświadczenia oraz na podstawie badań wielu cenionych naukowców i praktyków, opisałem w książce „Jak żyć aby osiągnąć prawdziwe szczęście”,  najważniejsze więzi, wartości, cechy i warunki jakie pozwalają stworzyć wzorcowe, prawie idealne małżeństwo ( stały związek partnerski).

Najpierw wymienię je wprost, aby każdy z czytelników mógł się z nimi zapoznać, dokonując sprawdzenia, jak te więzi kształtują się w jego związku małżeńskim -partnerskim?

Tych najważniejszych i decydujących więzi jest siedem, oto one:

1.Więź uczuciowo – emocjonalna, w tym przede wszystkim` wzajemna miłość  i współżycie seksualne;

2.Więź intelektualna, czyli zbieżny poziom mądrości;

3.Wspólnota celów życiowych;

4.Więź światopoglądowa , religijna ( wiara);

5.Wspólne zamieszkanie;

6.Wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego;

7.Wzajemna pomoc.

Ponieważ te określenia poszczególnych więzi, brzmią zbyt ogólnie, trochę tajemniczo i naukowo, a w nich zawarte są ważne wartości do przestrzegania, narzędzia do realizacji, cechy i warunki do spełnienia, to warto poznać je trochę bliżej , by lepiej wiedzieć co one znaczą i jak je praktycznie realizować, aby związek małżeński (partnerski stały) był naprawdę szczęśliwy.

Zacznijmy od pierwszej i chyba najważniejszej więzi małżeńskiej:

WIĘŹ UCZUCIOWO – EMOCJONALNA, , w tym przede wszystkim` wzajemna miłość  i współżycie seksualne.

Tę wieź tworzą uczucia i emocje. Uczucia to dłużej trwające stany psychiczne, w tym składające się z emocji. Do uczuć należą: miłość, przyjaźń, sympatia, bliskość, namiętność, smutek, samotność itp. Z kolei emocje to krótko trwające stany psychiczne wywołane doznanymi przeżyciami, takie jak: radość, podniecenie, ekstaza, a także strach, gniew, złość itp. Takie i inne uczucia i emocje występujące między małżonkami w trakcie trwania związku małżeńskiego tworzą i kształtują więź uczuciowo-emocjonalną.

Pozytywne uczucia i emocje tworzą dobrą więź małżeńską. Negatywne – złą. Dla naszych rozważań o małżeństwie najważniejsze znaczenie ma w zasadzie jedno uczucie, czyli miłość, na którą powinno się składać możliwie najwięcej innych pozytywnych uczuć i emocji, jak bliskość i namiętność (uczucia) oraz radość, podniecenie i ekstaza (emocje).

              Z poprzedniego artykułu o miłości już wiemy, że na to najważniejsze uczucie składa się siedem podstawowych wartości (cech) stanowiących jednocześnie warunki jej istnienia, a więc: bliskość, dopasowanie, zaufanie, współżycie seksualne, wierność, komunikatywność i optymizm rozumiany jako pozytywne myślenie i nastawienie do życia.

Wśród nich jedna wartość spełnia bardzo ważną, podwójną rolę, jest nią współżycie seksualne. Bez niego z jednej strony nie może być mowy o uczuciu miłości, bo satysfakcjonujące współżycie seksualne jest koniecznym warunkiem istnienia uczucia miłości.

Z drugiej strony bez współżycia seksualnego nie może dobrze i szczęśliwie funkcjonować związek małżeński, bo jest to jedna z głównych więzi małżeńskich. Stąd we wszystkich definicjach małżeństwa

współżycie seksualne jest niekwestionowaną, samodzielną więzią małżeńską.

 Jest ono co najwyżej różnie w nich określane lub interpretowane ogólnie jako wspólne pożycie czy współżycie fizyczne.

I w tym zakresie ważna uwaga.

„ Nie należy mylić współżycia seksualnego jako elementu długotrwałej więzi uczuciowej, z seksem ( stosunkiem seksualnym) jako naturalnego egoistycznego zaspokojenie swojej potrzeby fizjologicznej”.

                                                   •  •  •

Drugie ogniwo  szczęśliwego związku małżeńskiego:

WIĘŹ INTELEKTUALNA, czyli zbieżny poziom mądrości.

Zgodnie z „portretem idealnej miłości”, który przedstawiłem w poprzednim poście w czerwcu br., na prawdziwe uczucie miłości składają się między innymi: bliskość, dopasowanie partnerów (małżonków) oraz komunikatywność, czyli umiejętność porozumiewania się. Aby osiągnąć choćby te trzy cechy prawdziwej miłości, która jest podstawową więzią małżeńską, potrzeba do tego określonego, zbieżnego poziomu intelektualnego obojga partnerów, czyli poziomu ich mądrości.

Przy czym od razu wyjaśniam, że przez pojęcie mądrości należy rozumieć wiedzę nabytą przez naukę lub doświadczenie i umiejętność jej wykorzystania.

 A zatem co praktycznie w związku małżeńskim oznacza zbieżny poziom mądrości?

Wcale to nie oznacza, że małżonkowie muszą mieć równorzędne wykształcenie, na równym poziomie kwalifikacje zawodowe czy też takie same umiejętności wykorzystywania wiedzy ogólnej i zawodowej.

Zakres wiedzy i umiejętność jej wykorzystania przez każdego z partnerów powinny tworzyć taką więź intelektualną, w wyniku której wzajemnie odczuwają oni bliskość, wzajemnie uzupełniają się swoją mądrością i umiejętnie porozumiewają się.

Zbieżność tych wszystkich elementów mądrości nie musi oznaczać ich równości czy równorzędności.

W mądrości życiowej partnerów związku chodzi o zdolność i umiejętność   dochodzenia do wspólnych ustaleń, decyzji, realizacji celów, porozumiewania się, rozwiązywania konfliktów i kryzysów.

 W praktyce życiowej zbieżność wiedzy i umiejętności jej wykorzystania przez małżonków (partnerów) może polegać na tym, że jeden ma większą wiedzę, a mniejsze umiejętności jej wykorzystywania, natomiast drugi odwrotnie – mniejszą wiedzę, lecz większe możliwości wykorzystania wiedzy, nie tylko swojej, lecz także partnera.

Z takimi przypadkami zbieżności poziomów mądrości, czyli pozytywnej więzi intelektualnej, dość często spotykałem się w praktyce zawodowej. Zwyczajowo klienci określali to jako ustalenie, kto z nich „rządzi” , kto jest „głową, a kto szyją” w małżeństwie.

Ważne jest to, aby mądrość partnerów procentowała pozytywnymi relacjami, rozstrzygnięciami i ważnymi wspólnymi decyzjami życiowymi na drodze do prawdziwego szczęścia.

                                                   •  •  •

Trzecia więź decydująca o trwałości i szczęściu w związku małżeńskim to:

WSPÓLNOTA CELÓW, w tym co do posiadania dziecka/dzieci/

     / Jesteśmy szczęśliwi, naszym wspólnym celem jest posiadanie dziecka/

Wspólnota celów w związku małżeńskim ma służyć do osiągnięcia szczęścia każdego partnera jak i obojgu. A zatem musi to być taka wartość wspólna, która jest marzeniem oboje małżonków, a nie wyłącznie jednego. Ma ona długotrwale łączyć związek, zespalać, pomagać i jednoczyć w chwilach trudnych, konfliktowych i kryzysowych.

Co zatem może być takim wspólnym celem na drodze do szczęścia w związku małżeńskim?

I od razu, przechodząc do istoty tej więzi, wymienię, według mnie, trzy najważniejsze cele do szczęścia małżeńskiego/partnerskiego/.

1 – posiadanie dziecka/dzieci/ i założenie pełnej rodziny;

2 – odpowiednie wykształcenie i dobre wychowanie dziecka/dzieci/;

3 – wzajemne wspieranie się i współdziałanie małżonków/partnerów/, w tym w osiąganiu każdego z nich satysfakcji z pracy zawodowej i realizacji marzeń, pragnień i aspiracji.

Złotym środkiem do osiągnięcia tych trzech głównych celów związku na pewno będzie:

– umacnianie stałości, zgodności i trwałości związku miłosnego poprzez wytrwałe pielęgnowanie więzi uczuciowo-emocjonalnej, w tym miłości, więzi intelektualnej i omawianej wspólnoty celów podstawowych i innych wyznaczanych na wspólnej drodze do szczęścia.

                                                          •  •  •

Czwartą ważną więzią szczęśliwego związku małżeńskiego i stałego partnerskiego jest:

WIĘŹ ŚWIATOPOGLĄDOWA I RELIGIJNA

Jak chodzi o  więź religijną, to w zasadzie większość z nas ma zwyczajowe przekonanie, że związki małżeńskie i stałe partnerskie partnerów o innych religiach są z reguły nieudane i kończą się rozstaniem partnerów, często  nieszczęśliwym, a nawet tragicznym. A zatem już na etapie poznania, czy też „ chodzenia ze sobą, ”partnerzy o zdecydowanie odmiennych religiach rozstają się. Chyba, że godzą się na przyjęcie religii partnera/partnerki.

Z kolei brak więzi światopoglądowej, zgodności poglądów politycznych, społecznych, nie przekreśla od razu trwałości i zgodności związku. W zależności od umiejętności porozumiewania się partnerów związek może trwać i do końca życia. Zabraknie w nim jednak pełnej zgodności, radości w tym aspekcie życia małżonków, a z czasem może prowadzić do kłótni a nawet kryzysu małżeńskiego. Trudno będzie małżonkom doświadczyć pełni szczęścia małżeńskiego.

                                                          •  •  •

Piąta i szósta więź szczęśliwego małżeństwa / stałego związku partnerskiego/ to:

WSPÓLNE ZAMIESZKANIE I PROWADZENIE GOSPODARSTWA DOMOWEGO

Te dwie więzi łączę, bowiem zdarzają się i takie przypadki, gdzie partnerzy stałego związku nieformalnego, a czasem nawet i małżeńskiego, mieszkają oddzielnie, a starają się prowadzić wspólne życie razem. Celowo piszę o „ wspólnym życiu”, a nie o „wspólnym prowadzeniu  gospodarstwa domowego” Na zewnątrz nawet twierdzą, że są w pełni szczęśliwi.

Z praktyki zawodowej w sprawach rozwodowych, wiem, że nie mówią  prawdy. Jak sama nazwa mówi „ wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego” oznacza „dom” jako miejsce w którym partnerzy mają prowadzić swoje i rodzinne życie z dziećmi.

Jak zatem dobrze i szczęśliwie dla wszystkich członków rodziny, w tym partnera pozostającego z dziećmi na co dzień, prowadzić wspólne gospodarstwo nie mieszkając razem z nimi w domu rodzinnym?

I ta odpowiedz powinna wystarczyć. A jednak niektórzy z nas twierdzą ,że skoro nie mamy dzieci, albo gdy dzieci opuściły dom rodzinny, to małżonkowie, lub partnerzy, mogą wówczas mieszkać oddzielnie i będą szczęśliwi?!

Ja twierdzę, że także wówczas nie osiągną pełni szczęśliwego życia, a co więcej ta odległość zamieszkania może rodzić wiele pokus prowadzących do rozpadu związku, w tym zdrady. Poddaję ten temat do własnej odpowiedzi, każdemu czytelnikowi.

                                                         •  •  •

Siódma więź konieczna, według mnie, do istnienia szczęścia w związku małżeńskim, stałym partnerskim to:

WZAJEMNA POMOC

        / wsparcie jest często najlepszą pomocą partnera/ki/ w związku/

Ta więź jest tak ważna, że znajduje swoje odzwierciedlenie w art. 23 kodeksu rodzinnego, jako prawny obowiązek  każdego z małżonków. Niestety jako prawnik, muszę z przykrością przyznać, że w naszym społeczeństwie obowiązek wzajemnej pomocy dość często jest lekceważony, a także źle rozumiany, szczególnie gdy chodzi o pomoc w prowadzeniu gospodarstwa domowego.

Moi drodzy, o tym na czym w rzeczywistości polega wzajemna pomoc w związku trzeba wiedzieć i pamiętać  na co dzień!!!

– Nie jest żadną pomocą  wykonywanie wspólnych celów i zadań należących do wspólnych obowiązków małżeńskich.

– Nie jest też pomocą wzajemną wykonywanie tych zadań i obowiązków, które przypadły małżonkowi/partnerowi/ w ramach uzgodnionego podziału zadań w związku.

– Pomocą dopiero będzie przejęcie i wykonywanie części zadań przypadających drugiemu partnerowi, niezależnie od wykonywania swoich obowiązków i zadań.

– Bezsprzecznie wzajemną pomocą jest każdorazowe wsparcie psychiczne partnera w zaistniałej potrzebie.

                                                         •  •  •

I na zakończenie, podam do rozważenia i zastanowienia, często zadawane pytanie, bardzo istotne i co raz  częściej występujące w realnym życiu niejednego związku nieformalnego:

Czy warto zawierać  związek małżeński, kościelny lub cywilny, bądź oba, czy też lepiej pozostawać w nieformalnym związku partnerskim np. typu konkubinat?

Z praktyki zawodowej wiem, że rozwód w związku małżeńskim cywilnym lub unieważnienie małżeństwa w kościelnym jest długotrwałą i kosztowną barierą do szybkiego rozstania się małżonków. Ale czy jest ona dobra czy zła dla trwałości związku małżeńskiego zależy od sytuacji w konkretnym związku. Na pewno jest dobrą barierą w przypadku pochopnie podejmowanych decyzji przez małżonków, ze względu na dodatkowy czas, który może dać szansę na głębsze zastanowienie i podjęcie ostatecznej decyzji.

Węzeł prawny daje większe materialne „gwarancje” małżonkom niewinnym rozwodu, dzieciom, a także spadkobiercom.

Jednak najlepszym ogniwem trwałego związku jest prawdziwa miłość, utrwalona pokonanymi kryzysami na przestrzeni całego pożycia partnerów.

Jeżeli jej nie będzie już na początku związku, bądź nie zrodzi się w trakcie, taki związek będzie częściej narażony na kryzys i rozpad.

Kończąc, życzę moim czytelnikom szczęśliwego życia w każdym związku stałym, bez względu na jego więź formalną.

Bronisław                                                                   wrzesień 2022 r.


Czy jesteś na dobrej drodze do prawdziwego szczęścia? Masz okazję się sprawdzić! I to na serio!

Część pierwsza:

Przypomnij wszystko o swoim szczęściu (!?) w miłości i spróbuj porównać czytając.

Prawdziwe szczęście?! Co nim tak właściwie jest? Bogactwo, majątek, pieniądze, luksusowy dom, samochód, jacht, wszystko materialne co potrzebne do dobrego życia i korzystanie z niego bez żadnych ograniczeń?

Tak popularne „ Carpe diem”, a więc czerpanie z tego co nam przyniesie życie dziś, nie bacząc na przyszłość naszą, małżonka-partnera i naszych dzieci.

Czy aby na pewno to dobra droga do szczęścia ?!

„Często słyszysz, że pieniądze nie kupią szczęścia. Ja z tyłu głowy zawsze sądziłem, że pieniądze jednak kupią chociaż trochę szczęścia. Ale to nie jest prawda” – tak twierdzi Sergey Brin, miliarder, współzałożyciel Google

No to może jednak coś niematerialnego? Na przykład zadowolenie z życia, z czegoś konkretnego: z miłości w trwałym  związku małżeńskim, innym partnerskim? Ze swoich dzieci, z pracy zawodowej, z osiąganych sukcesów twórczych, naukowych, sportowych, artystycznych, bądź innych? Być może takim szczęściem jest czynienie dobra innym ludziom, szczególnie dziś imigrantom w czasie wojny w Ukrainie i nie tylko im?

Zastanówmy się ???

Czy chodzi nam o poczucie szczęścia w danej chwili życia, zdobyty sukces już dziś, osiągnięty częściowy cel, czy też o szczęście wynikające z samooceny dotychczasowego życia?

Otóż to, spróbujmy w jakiś uporządkowany sposób dokonać samooceny dotychczasowego życia i postarać się znaleźć w nim odpowiedź na własne pytanie, a właściwie cały test-sprawdzian pod umownym tytułem:

Czy jestem zadowolony ze swojego dotychczasowego życia. Jakiego rodzaju szczęście już osiągnęłam/osiągnąłem/?

I to bez względu na to, w jakim jesteś wieku drogi czytelniku!

W tym celu proponuję odnieść  sprawdzian – ocenę swojej drogi do szczęścia, do najważniejszych wartości życiowych, dominujących w hierarchii potrzeb większości ludzi na świecie, naukowo zbadanych przez słynnego psychologa Maslowa, a o których piszę w mojej książce” Jak żyć aby osiągnąć prawdziwe szczęście…”

Hierarchia potrzeb człowieka, zawarta w umownie zwanej „piramidzie Maslowa”,  moja wiedza i doświadczenie życiowe ( trzy żony,  czworo dzieci, dwukrotna ucieczka od śmierci) , oraz wieloletnia praktyka prawnicza, w tym w sprawach rodzinnych i rozwodowych, pozwoliły mi na sformułowanie własnej definicji prawdziwego szczęścia i wybranie najważniejszych wartości życiowych składających się na tak rozumiane szczęście.

Oto ona:

„Prawdziwe szczęście, to pełnia życia dająca wielkie zadowolenie z osiągnięcia najważniejszych wartości, wybranych za cele i sens życia, polegające na:

– oddaniu w miłości, czyli kochanie i bycie kochanym;

– spełnieniu w małżeństwie, związku partnerskim;

– posiadaniu dziecka /dzieci/;

– dobrym wychowaniu, w tym wykształceniu dziecka /dzieci/;

– spełnieniu w rodzinie;

– satysfakcji z pracy zawodowej;

samorealizacji przez twórcze życie i bezinteresowne czynienie dobra.”

Oczywiście te najważniejsze wartości wybrane przez każdego człowieka do swojego szczęścia mogą być inne. Ja wybrałem siedem, te które zdaniem  naukowców, wielkich filozofów i nas samych ( co wynika z wielu badań), są najistotniejsze dla szczęścia.

Zapamiętajmy !!!

Te najważniejsze wartości życiowe, które decydują o prawdziwym szczęściu  to:

MIŁOŚĆ;  ZWIĄZEK MAŁŻEŃSKI – PARTNERSKI;  DZIECKO/DZIECI/; WYCHOWANIE , w tym WYKSZTAŁCENIE DZIECKA;  RODZINA;  PRACA ZAWODOWA;  SAMOREALIZACJA,  (pogrubione w powyższej definicji).

Abyśmy mogli porównać swoje dotychczasowe osiągnięcia w realizacji tych siedmiu najważniejszych wartości do szczęścia, zobaczmy na czym dokładniej polega spełnienie każdej z nich.

Zatem, wszystkim czytelnikom, którzy chcą sprawdzić siebie i odpowiedzieć na pytanie:

Czy jestem na właściwej drodze do prawdziwego szczęścia?,

proponuję test – zabawę, ale w swoje życie na serio!

Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach, w których nie wiemy na 100%  czy przeszliśmy zwycięsko pandemię koronawirusa, gdy toczy się wojna w Ukrainie, kiedy w naszym kraju solidarnie przyjmujemy uchodźców z walczącej Ukrainy, kiedy inflacja niesie drożyznę, trzeba znaleźć chwilę aby zadbać o własne życie i spojrzeć:

Czy moje życie idzie w dobrym kierunku?

Dziś każdy z czytelników ma okazję do refleksji i sprawdzenia, jak to jest w rzeczywistości z moim życiem i szczęściem!

Ponieważ jest to zadanie bardzo trudne, bowiem wymaga krytycznej oceny swojego życia, to w dzisiejszym poście skupimy się na samoocenie pierwszej i najważniejszej wartości życiowej, od której rozpoczyna się i na której opiera się poczucie prawdziwego szczęścia, na przestrzeni całego życia.

To oczywiste, że chodzi o MIŁOŚĆ!!!

MIŁOŚĆ,

a właściwie oddanie w miłości wzajemnej, możemy oceniać po kształtowaniu się i przebiegu jej najważniejszych cech w trakcie trwania związku miłosnego małżeńskiego -partnerskiego, a także w czasie narzeczeństwa. Omówimy je pokrótce jak najprościej.

                                                 • • •

Bliskość – pierwsza cecha związku miłosnego

BLISKOŚĆ – to- moim zdaniem- najważniejsza oznaka/cecha/ związku miłosnego.

Czym charakteryzuje się bliskość w dobrym związku miłosnym- małżeńskim, stałym partnerskim?

 Przyjrzyjmy się jej trochę bliżej.

Najprościej można powiedzieć, że bliskość to poczucie stałej potrzeby bezpośredniego obcowania z ukochaną osobą.

W pierwszym okresie związku miłosnego tę emocjonalną potrzebę bliskości w potocznym rozumieniu nazywamy „ chemią”.

BLISKOŚĆ to pełna akceptacja i zadowolenie z bezpośredniej styczności partnerów wszystkimi zmysłami, wzrokiem, dotykiem, słuchem, węchem, smakiem ( tak, tak), a także szóstym zmysłem, czyli zdolnością wyczuwania niezauważalnych oznak u partnera/ki ( intuicja, wyjątkowa wrażliwość, empatia, a nawet telepatia). Powinna ona występować w postaci emocjonalnej, intelektualnej i fizycznej.

O bliskości nie decyduje więź ekonomiczna, raczej przeszkadza.

Bliskość emocjonalna,

to zdolność do rozumienia i współprzeżywania emocji, uczuć, pragnień, radości, trosk, zmartwień oraz innych przeżyć i zachowań partnerki/partnera/ w związku.

Bliskość intelektualna,

najkrócej rzecz ujmując, to dopasowanie i wzajemne uzupełnianie się poziomów mądrości partnerów związku, rozumianych jako wiedza i doświadczenie, które są potrzebne do jego twórczego rozwoju.

Bliskość fizyczna,

powinna wyrażać się w potrzebie, chęci, tolerancji, czyli w bezpośredniości codziennych kontaktów, bliskiej styczności, szczerych i otwartych rozmowach, czułości i serdeczności, szacunku i życzliwości.

Jednym z najistotniejszych elementów bliskości fizycznej, a także emocjonalnej, jest współżycie seksualne, rozumiane nie tylko jako stosunek fizyczny, ale spełnienie wszystkich elementów bliskości, wskazanych wyżej.

Generalnie można przyjąć, że:

Idealna – wzorcowa bliskość partnerów w związku miłosnym (małżeńskim i trwałym partnerskim) to pełna i głęboka więź uczuciowa, psychiczna i fizyczna polegająca na tym, że ze szczerością, zaufaniem i otwartością powierza się partnerowi wszystkie tajemnice i zamiary umysłu, serca i duszy.

No a teraz, drogi czytelniku, zastanów się dłużej i sięgnij głębiej w siebie, w dotychczasowe życie i spróbuj ocenić swoje poczucie bliskości z partnerem/partnerką.

Jak daleko Ci do wzorca BLISKOŚCI, który jest koniecznym elementem istnienia miłości w Twoim związku?

                                                                   •••

ZAUFANIE – druga z najważniejszych cech związku miłosnego

Zaufanie w związku miłosnym to przeświadczenie graniczące z pewnością, że partnerowi można pod każdym względem wierzyć i ufać oraz, że nie zawiedzie on w żadnej sytuacji życiowej, jeśli nie przekroczy to jego możliwości psychofizycznych.

Ze swojej praktyki zawodowej i doświadczenia życiowego proponuję następujące kryteria oceny istnienia zaufania w stałym związku miłosnym ( małżeńskim – innym partnerskim):

 – Czy mogę wierzyć partnerowi/partnerce/, że nigdy mnie nie zdradzi ( w rozumieniu szerszym niż zdrada seksualna)?

– Czy mój partner zawsze mówi prawdę i jest wobec mnie otwarty i szczery?

– Czy mogę mu/jej/ powierzyć wszystkie moje, nawet najskrytsze, tajemnice i on/ona/ ich nie zdradzi i nigdy nie wykorzysta, na przykład przeciwko mnie w jakichś sytuacjach spornych, kryzysowych itp.?

– Czy mogę zaufać partnerowi/partnerce/ i wierzyć, że zapewni bezpieczeństwo naszemu związkowi, rodzinie i dzieciom?

Czy partner/ka/ jest odpowiedzialny/na/ za siebie, za swoje słowa, czyny oraz czy może i będzie przejmować odpowiedzialność za związek i rodzinę?

– Czy, ogólnie rzecz biorąc, mój partner/ka/ nie wyrządzi w przyszłości jakiejkolwiek krzywdy mnie i rodzinie?

– Czy partner/ka/ nie przyniesie nigdy wstydu naszemu związkowi i rodzinie?

Jeżeli odpowiesz sobie na te pytania, to tak naprawdę utwierdzisz się czy Wasza miłość jest oparta na zaufaniu, które jest fundamentem każdego szczęśliwego związku.

                                                 • • •

DOPASOWANIE – trzecia cecha związku miłosnego

Dopasowanie partnerów prawdziwej miłości to proces wzajemnego doboru i dostosowania się przede wszystkim pod względem:

 –  cech charakteru (osobowości),

 –  poziomu inteligencji (mądrości),

 –  uznawanych przez partnerów wartości życiowych,

 –  priorytetów i kolejności osiągania celów życiowych,

 –  przekonań światopoglądowych, w tym religijnych,

 –  seksualności,

 –  zainteresowań

Jako prawnik specjalizujący się w sprawach rozwodowych chcę podkreślić, jak istotny wpływ na dobry związek małżeński i jego trwałość ma właściwy dobór, czyli dopasowanie się partnerów.

 Posłużę się w tym celu, jakże trafnym życiowo, aforyzmem pisarki i publicystki Magdaleny Samozwaniec:

„Najwięcej rozwodów jest dlatego, że ludzie się pobierają, a nie dobierają”.

A jak wygląda dopasowanie w Twoim związku miłosnym? Spójrz na powyższe kryteria i oceń sama/sam/.

                                                     • • •

SATYSFAKCJONUJĄCE WSPÓŁŻYCIE SEKSUALNE – czwarta, niezwykle ważna, cecha związku miłosnego

Kiedy mówimy o współżyciu seksualnym w związku miłosnym dwojga ludzi, to należy wyraźnie podkreślić, że chodzi o takie zjednoczenie cielesne, które jest efektem wszystkich pozytywnych więzi łączących partnerów. Powinno ono dawać pełne zaspokojenie seksualne.

Idealnym wzorcem współżycia seksualnego jest jednoczesne zespolenie wszystkich więzi, uwieńczone orgazmem, w tym więzi psychicznej, duchowej, emocjonalnej i intelektualnej, w całym okresie trwania związku, a nie tylko w jednym akcie fizycznym.

Dlatego też współżycia seksualnego w stałym związku miłosnym nie należy mylić, a tym bardziej utożsamiać, z seksem rozumianym jako fizyczne zaspokojenie własnej potrzeby seksualnej dla dobrego samopoczucia, lub jako „zaliczenie” partnera seksualnego dla przygody, ani sprawdzenia się w roli „supersamca” albo „zdobywczyni mężczyzn”.

Ten „drugi rodzaj” współżycia seksualnego zasadniczo różni brak wymienionych więzi występujących w prawdziwej miłości, ze wzajemnym oddaniem partnerów. Znacznie więcej o satysfakcjonującym współżyciu seksualnym znajdziesz w mojej książce.

A zatem oceń czy Twoje współżycie seksualne jest dla Ciebie naprawdę satysfakcjonujące?

 Czy jest spełnieniem w miłości na drodze do prawdziwego szczęścia?

 A może jest dla Ciebie aktem czysto fizycznym, być może dla zaspokojenia potrzeb fizjologicznych swoich lub partnera/partnerki/?

                                                   • • •

WIERNOŚĆ – czwarta, ważna cecha miłości w związku małżeńskim, stałym partnerskim

Raczej tak!!!

niż

Tak!?

I nie chodzi tu wyłącznie o wierność w zakresie współżycia seksualnego z partnerem /partnerką. Chociaż złamanie wierności, dopuszczając się zdrady fizycznej, w większości przypadków niszczy związek miłosny, bądź na długo podważa zaufanie zdradzonej partnerki/partnera

.

WIERNOŚĆ w dobrym, szczęśliwym związku, to dochowywanie wszystkich więzi na których opiera się ten związek.

W szczególności, więzi psychicznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej, a także umownej. Tak więc nie dochowanie wierności może polegać na zdradzie fizycznej z innym partnerem/partnerką/, na złamaniu łączących lub umówionych zasad postępowania, obowiązków, odpowiedzialności, wiedzy, sekretów i tajemnic osobistych i wspólnych, oraz innych szczególnych więzi partnerskich.

Czy tak rozumiemy dochowanie wierności w naszym związku?

                                                       • • •

KOMUNIKATYWNOŚĆ, czyli  UMIEJĘTNOŚĆ POROZUMIEWANIA SIĘ – to szósta cecha dobrego związku opartego na wzajemnej miłości

I na początek niezwykle ważne stwierdzenie:

Nie będzie nigdy dobrego i szczęśliwego związku partnerskiego bez dobrego, obustronnego, porozumiewania się.

Co więcej, kochający się partnerzy, przez cały czas trwania związku, powinni dbać o prawidłową, kulturalną i asertywną komunikację.

„Sztuka” umiejętnego porozumiewania się w związku to:

 – zdolność przekazywania myśli, informacji i udzielania odpowiedzi w taki    

    sposób, aby docierały one do świadomości drugiego partnera,

 –  jasność, precyzyjność  i zrozumiałość przekazu słownego,

 –  umiejętność słuchania swojego rozmówcy – partnera,

 –  kultura prowadzenia rozmowy (dialogu).

A jak to jest w Twoim związku? Spróbuj ocenić jak wygląda wzajemne porozumiewanie się między Wami?

                                                 • • •

OPTYMIZM – czyli pozytywne myślenie i  nastawienie do życia

Tak w młodości..!

A tak w jesieni życia!!!

W szczęśliwym związku miłosnym ( małżeńskim, stałym partnerskim – konkubinacie)  prawie zawsze górę bierze radość i optymizm. Ten optymizm przejawia się w pozytywnym myśleniu i nastawieniu do życia na co dzień i co do przyszłości. W chwilach kryzysowych to on zwycięża na drodze do wytyczonych celów.

Czy można sobie wyobrazić, aby istniał i to na długo, jakikolwiek szczęśliwy związek miłosny, w którym jeden z partnerów jest „zatwardziałym” pesymistą?

Jak wielką siłę i energię twórczą musi wykazywać drugi partner/partnerka/, aby taki związek mógł w ogóle normalnie funkcjonować? A co dopiero dwoje pesymistów?

Czy taki związek, jeżeli trwa, rzeczywiście opiera się na miłości?

Spójrzmy zatem na nasz związek, jak to jest z tym optymizmem, pozytywnym myśleniem i nastawieniem do życia? A noże coś należy zmienić na lepsze i w jaki sposób?

                                                        • • •

To już koniec samooceny miłości w związku!

I tak oto poznaliśmy, w wielkim skrócie, siedem podstawowych cech niezbędnych w prawdziwej miłości, w związku dwojga ludzi, w narzeczeństwie, małżeństwie i innym stałym związku partnerskim.

A teraz podsumuj swoją ocenę i odpowiedz sobie sama/sam/:

Jak to jest z miłością w moim związku?

Tak rzadko, albo i wcale, większość z nas nie zastanawia się nad tym ważnym aspektem życia, z różnych przyczyn.

A zatem, jeszcze raz, na zakończenie, przypomnijmy te cechy związku miłosnego, które na pewno dają prawdziwe szczęście w miłości, po kolei :

1.BLISKOŚĆ →

2.ZAUFANIE →

3.DOPASOWANIE →

4.WSPÓŁŻYCIE SEKSUALNE → 

5.WIERNOŚĆ → 

6.KOMUNIKATYWNOŚĆ czyli UMIEJĘTNOŚĆ POROZUMIEWANIA SIĘ →

7.OPTYMIZM czyli POZYTYWNR MYŚLENIE i NASTAWIENIE DO ŻYCIA.

Zapamiętaj je i od czasu do czasu sprawdź czy idziesz/idziecie/ w dobrym kierunku na drodze do szczęśliwego życia!

Bronisław                                                                                czerwiec 2022 r.


Żył 90 lat! Czego „doczekał się” po śmierci?

Przeżył 90 lat! Pięćdziesiąt lat, aż do śmierci, żył i mieszkał wspólnie z drugą żoną. Jest ojcem troje dzieci, ma kilkoro wykształconych wnuków. Wychował i dobrze wykształcił pasierbicę, począwszy od czwartego roku życia. Tak oto, pół roku po śmierci, w dniu Świąt Wielkanocnych 2022 roku, wygląda wdzięczność i pamięć najbliższych!

Co jest tego przyczyną ? Czy to wyjątkowy przypadek ludzkiego losu? Czy taki „ koniec życia” może spotkać kogoś z nas?

O jego śmierci dowiedziałem się dzień przed pochówkiem, od mojej siostrzenicy, która przypadkowo znalazła informację o pogrzebie w miejskim Grobonecie.

Na pogrzebie zorganizowanym w tajemnicy przez żonę, nie było dzieci, wnuków. Być może nie wiedzieli o jego śmierci, podobnie jak ja i inni znajomi. Byłem na cichym i skromnym pogrzebie, ku wielkiemu zaskoczeniu wdowy. Skąd się dowiedziałem ? – to była jej pierwsza reakcja na złożone przeze mnie kondolencje, nota bene wyraźnie nie chciane.

Uczestniczyłem w „pośpiesznym” pochówku w głębokiej zadumie nad jego grobem i życiem.

Tak pamiętam jego opowieści o początku znajomości. To była „ wielka miłość  od pierwszego wejrzenia”. Tak twierdzili oboje na początku i przez następne kilka, a chyba nawet przez kilkanaście lat. On, nadaje mu zmienione imię Olek, miał lat 41 i dla ich miłości zostawił pierwsza żonę i trójkę dzieci, w tym drugiego syna jeszcze niepełnoletniego, wraz z mieszkaniem bez żadnych rozliczeń. Ona, nazwijmy ją Lena, miała 24 lata i 4-roletnią córkę. Zostawiła męża, zabierając ze sobą dziecko i mieszkanie. Dzieląca ich różnica wieku 17 lat nie miała wówczas żadnego znaczenia. Olek był kierownikiem działu w dużym kombinacie, Lena pracownikiem administracyjnym w tym przedsiębiorstwie.

Najpierw zamieszkali w jej mieszkaniu spółdzielczym, w którym uprzednio mieszkała z byłym mężem. Z czasem kupili własne mieszkanie, a po kilku następnych latach postawili piękny i duży dom mieszkalny. Pamiętam, że powodziło im się coraz lepiej i założyli własną działalność gospodarczą, prowadząc sklep spożywczy. Działalność była zarejestrowana na Olka i to on formalnie dysponował dochodami. Olek, jak twierdził, pogodził się z utratą kontaktów ze swoimi dziećmi, wyraźnie  buntowanymi przez byłą żonę. Za to poświęcił się wychowaniu i wykształceniu pasierbicy, którą pokochał jak własne dziecko. I muszę przyznać, że udało im – się wspólnie wychować i na pewno dobrze wykształcić pasierbicę. Dziś zajmuje ważne stanowisko w wymiarze sprawiedliwości.

Dla mnie, z biegiem wielu lat, wydawało się, że ich związek, który zrodził się na bazie uczucia „wielkiej miłości”, przerodził się w przyzwyczajenie i dalej pięknie kwitnie.

Tymczasem od kilku lat wstecz, Olek zaczął coraz częściej nagabywać mnie na udzielenie mu dyskretnej pomocy w ich sprawach majątkowych. W końcu przyznał wprost , że nie jest pewny, czy nie został przez żonę oszukany i to przy pomocy pasierbicy-prawniczki. Co więcej, w związku z choroba nowotworową i wiekiem zaczął odczuwać potrzebę odzyskania kontaktów z własnymi dziećmi i wnukami.

W tajemnicy przed żoną, przy moim wsparciu, wielokrotnie próbował nawiązać kontakty z każdym dzieckiem i z wnukami. Niestety, z tego co mi mówił,  wiem że nie udało mu się do samego końca. Widziałem jak ciężko to przeżywał. Żałował i chyba wiedział, że to była jego wina, ale nigdy do tego się nie przyznawał. Ja widziałem, że jego działania, nie tylko nie były na rękę żonie, ale ona kiedy się o nich dowiedziała wręcz je utrudniała.

W końcu któregoś dnia przyniósł i pokazał mi akty notarialne, które kiedyś podpisał. Zapoznałem się z nimi. Wiedziałem, że jego obawy o wspólny majątek są w pełni uzasadnione. Jako zawodowy prawnik musiałem jednak wyłączyć się od pomocy prawnej, ponieważ znałem ich oboje. Poradziłem aby udał się do innego prawnika. Kiedy byłem później u niego, zobaczyłem innego, smutnego i wściekłego człowieka. Od tamtego dnia stał się rozgoryczony, przygnębiony, opryskliwy dla wszystkich, także dla mnie. Za swoje błędy życiowe, które chyba w końcu dostrzegł, lecz nadal nie chciał się przyznać, winił wszystkich wokół. Przede wszystkim, żonę, dzieci, wnuków i pasierbicę.

Takiego widziałem ostatni raz.

Na pogrzebie oprócz wdowy, widziałem pasierbicę z mężem i dwoma wnukami. Poza tym było kilka osób, raczej z kręgu bliskich żony zmarłego.

Nie mogę jednak zrozumieć zachowania wszystkich jego najbliższych, którzy pozostawili w zapomnieniu jego i grób w takim stanie w jakim był w dniu pochówku.  Nawet mimo wielu błędów popełnionych przez niego jako ojca, dziadka, męża – życiowego partnera dwóch związków małżeńskich.

Gdzie się u nich podziały dobre ludzkie cechy, więzi pokrewieństwa i obowiązek małżeński.

Czy Olek dobrze pokierował swoim życiem? Czy właściwie ustawiał swoją hierarchię wartości na drodze do celów życiowych? Czy aby na pewno w swoim życiu był kiedyś szczęśliwy?  Miał na to 90 lat.

Bronisław                                                           po Świętach Wielkanocnych 2022 r.


Dlaczego jeden człowiek zabija tysiące ludzi, niszczy majątek suwerennego państwa Ukrainy, okłamuje własny naród i szantażuje cały świat? Czy nikt nie może go zatrzymać?

Prawie wszyscy na naszym globie, za wyjątkiem otumanionych propagandą Rosjan wiedzą, że to osobiście Putin wywołał wojnę z Ukrainą, bez racjonalnych i obiektywnie uzasadnionych powodów.

Co więcej, światowi przywódcy, w tym największych państw, w pełni zdają sobie sprawę, że w przypadku zajęcia i opanowania wolnego i suwerennego państwa – Ukrainy, Putin pójdzie dalej. Najpierw po sąsiednie państwa, które niegdyś znajdowały się pod władztwem komunistycznego Związku Radzieckiego, w tym także, a może nawet w pierwszej kolejności, po Polskę. A po nich dalej by realizować swoją imperialistyczną ideę fixe.

Zgromadzenie Ogólne ONZ zdecydowanie potępiło inwazję Rosji na Ukrainę i wezwało Moskwę do zakończenia agresji. Za przyjęciem rezolucji wzywającej Rosję do wycofania się z Ukrainy głosowało 141 państw, w tym Niemcy i Polska. 35 krajów, w tym Chiny, wstrzymało się od głosu. Przed największym organem Organizacji Narodów Zjednoczonych, liczącym 193 członków.

W ten sposób sojusznicy chcieli uwidocznić międzynarodową izolację prezydenta Rosji Władimira Putina.

No i co z tego ma naród ukraiński, a także wszyscy ludzie, skoro rezolucja nie jest wiążąca w świetle prawa międzynarodowego, a sam Putin po prostu ma ją gdzieś, nadal zabija ludzi i niszczy część naszego Świata-państwo Ukrainę?

Na nic zdają się sankcje gospodarcze, finansowe, sportowe, kulturalne w chwili, gdy za sprawą Putina wciąż giną ludzie i materialnie upada Ukraina.

Jak dotąd „ olewa„ on prowadzone rozmowy przez przywódców najważniejszych państw i organizacji międzynarodowych. Łamie i nie dotrzymuje nawet ustaleń własnych dyplomatów w zakresie utworzenia korytarzy humanitarnych ratujących życie dzieci, kobiet, chorych i starych ludzi z oblężonych miast.

I co? I nic i nikt nie może go zatrzymać, bo…… nasi przywódcy przestrzegają polityczne, demokratyczne, prawne i ludzkie-moralne zasady oraz religijne przykazanie „ nie zabijaj”, te które Putin właśnie łamie!

A to dlatego, że:

– NATO jest paktem obronnym, a Ukraina nie jest jego członkiem i nie możemy  się wdawać w wojnę rosyjsko-ukraińską;

 –  gdybyśmy stanęli do walki, nawet w słusznej  obronie Ukrainy, to wywołalibyśmy III Wojnę Światową;

– z kolei III Wojna Światowa, doprowadzić mogłaby do zniszczenie naszego Świata, poprzez użycie broni nuklearnej, właśnie przez „ oszalałego” Putina ;

– a może sam Putin, doznając porażki, od osamotnionych ale bohaterskich Ukraińców, odstąpi od działań wojennych, zadowalając się wyłącznie władzą nad Rosją i „ ujarzmioną większością” Rosjan;

Jak by tego mało, w zakresie obaw światowych przywódców, to jeszcze oni sami próbują tłumaczyć działania i postawę Putina jego psychicznym stanem zdrowia. Że to chory człowiek na władzę, że szaleniec, czyli że lepiej go nie drażnić, bo a nóż naciśnie czerwony guzik bomby atomowej.

W końcu zachodni przywódcy sugerują, usprawiedliwiając tym samym swoją słabość, że to sami Rosjanie powinni odsunąć go od władzy. Ale równocześnie jako religijni demokraci, nie ośmielają się mówić wprost, że najlepiej byłoby odsunąć Putina od władzy, nawet kosztem śmiertelnego zamachu na jego życie.

A tak naprawdę, czy nie jest to najprostsze, bezpośrednie i najbezpieczniejsze wyjście dla ochrony życia i mienia Ukraińców i innych narodów?

Przecież chodzi o hierarchię najważniejszych wartości ludzkich. Z jednej strony życie tysięcy, a w przypadku III wojny atomowej, miliony ludzi na Ziemi, a po drugiej stronie szali wartości, życie jednego, oszalałego człowieka, który już zniszczył tysiące istot i nota bene już zasłużył na karę.

Muszę jednak zadać to pytanie:  kto jest w stanie to uczynić dla dobra ludzkości?

To jest pytanie retoryczne, a odpowiedź trudna nawet do wyobrażenia, nie mówiąc o możliwości i szansach wykonania takiego nadzwyczajnego zadania.

Wystarczy spojrzeć i posłuchać informacji  jak chroni się Putin w obawie o swoje zdrowie i życie, nawet rozmawiając z przywódcami innych narodów.

Niech nasza ludzka pomoc udzielana narodowi ukraińskiemu, zostanie uwieńczona zwycięstwem dobrego nad złym. Nie może stać temu na przeszkodzie jeden zły człowiek.

„Dziwny jest ten Świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła”- i  idąc dalej słowami piosenki Niemena, wiem, że – „ ludzi dobrej woli jest więcej I mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim”

Nasz blog, ma służyć poszukiwaniu szczęścia.

W obliczu tragicznych skutków wojny na Ukrainie i niepokoju w sercach większości ludzi na całym świecie, jako autor bloga nie mogę pozostać obojętny na zło i nieszczęścia niesione przez Putina jako człowieka i Prezydenta Rosji.

Na drodze do szczęśliwego życia ludzi na świecie nie powinien stać jeden zły człowiek, bez względu na to jaką pełni funkcję polityczną. Dobrzy i mądrzy ludzie muszą znaleźć takie wyjście, aby zapobiec dalszemu nieszczęściu na Ukrainie i na całym naszym Globie.

Bronisław Kulczycki                      7 marca 29022r.  – 12 dzień wojny na Ukrainie                                                     


Czego oczekują Polacy od rządzących w Nowym 2022 Roku i w najbliższych latach ?

Drodzy Czytelnicy !

Wobec tak trudnej sytuacji naszego kraju, i to prawie pod każdym względem, nadszedł najwyższy czas abyśmy my, każdy z nas Obywateli, wzięli aktywny udział w pokazywaniu przyczyn takiego stanu, proponowaniu rozwiązań i wskazywaniu konkretnych działań naprawczych. Spróbujemy pogrupować Wasze podpowiedzi i w odpowiedni sposób przekazać je właściwym organom , osobom, aby  mogły posłużyć aktualnym i kolejnym władzom oraz rządzącej partii do zatrzymania wciąż nowych kryzysów i  rozpoczęcia budowania nowoczesnej Polski jako Państwa dobrobytu i dobrostanu!

W jaki sposób możemy to robić ?

To proste!

Niech każdy z czytelników bloga, który to widzi, odczuwa, myśli i chce zabrać głos na łamach naszego bloga, „rzuci ” w krótkiej, hasłowej odpowiedzi, lub szerzej według uznania, jakich działań i w jakiej sprawie oczekuje od rządzących w roku 2022 i na przyszłość?

Co według Pani/Pana/ wymaga w naszym Państwie niezwłocznej zmiany, naprawy, uregulowania ?

Jaką masz propozycję rozwiązania zgłoszonego problemu?

Mniej ważny jest styl i sposób wypowiedzi liczą się fakty i sprawy!

Każda podpowiedź będzie wyrazem patriotycznej troski o lepszą przyszłość naszego kraju i Polaków.

A zatem do dzieła! Wyrzućmy z siebie i wygarnijmy władzy i rządzącej partii to, co nam leży na sercu i gnębi, i co powinny uczynić  dla dobra Polaków i Polski, niezależnie od tego jaka partia polityczna aktualnie sprawuje władzę!

Jako pierwszy, na początek, pozwolę sobie, przedstawić to, co mnie jako autora bloga ” Szczęśliwi, pechowcy, malkontenci” najbardziej niepokoi i boli. Niech to będą przykłady takich podpowiedzi dla czytelników, czyli moje, Twoje, Polaków, oczekiwania od władzy i partii rządzącej w 2022 roku i najbliższych latach.

                                                •••

Mimo mojego optymizmu, który jest myślą przewodnią blogu.szczęśliwi.pl ,w Nowy 2022 rok wszedłem z nostalgicznym nastrojem. Sprzyjała trochę temu pochmurna i nie zimowa pogoda w pierwszych dniach nowego roku, ale przede wszystkich ostatnie chwile starego roku, kiedy oglądałem „Sylwester Marzeń” w Zakopanem, przez niektórych ironicznie nazwany „sylwestrem zakażeń”. Obrazki setek, a może tysięcy ludzi, radośnie tańczących w rytmach „disco polo”, jeden obok drugiego, bez masek, rzeczywiście mogły wróżyć tragiczne żniwo pandemii koronawirusa za kilka, kilkanaście dni, w domach i niestety w szpitalach. I tak też się stało. Największy przyrost zakażeń w tygodniu 4-10 stycznia 2022 roku nastąpił w powiecie tatrzańskim z siedzibą w Zakopanem, gdzie liczba zachorowań wzrosła o 159 %. Nic dziwnego, w takich warunkach w „Sylwestra Marzeń” (?!) bawiło się tam ok.30 tys. osób.

Na nic się zdały, dotychczasowe obostrzenia Ministra Zdrowia, które to i tak są zbyt łagodne w stosunku do rekomendacji Rady Medycznej przy Premierze składającej się z 17 wybitnych specjalistów naukowców i praktyków. Wszyscy dziś wiedzą, że ta Rada Medyczna w istocie, od jej powstania, nie miała i nie ma prawie żadnego wpływu na decyzje Rządu. No i stało się. Informacja z ostatniej chwili z 14 stycznia br.,trzynastu z siedemnastu członków Rady Medycznej zrezygnowało z uczestnictwa w niej.

Nie przemawiają do władzy także fakty w postaci ilości zakażonych, a przede wszystkich tragiczne dane o codziennych zgonach niezaszczepionych ludzi.

Ja, świadomy Obywatel, wierzę naukowcom, badaczom i praktykom w tej dziedzinie. Nie obchodzą mnie jakieś zimne kalkulacje partyjno-rządowe co do utraty lub utrzymania władzy dzięki głosom antyszczepionkowców, ludziom kierującymi się jakimiś irracjonalnymi, nie naukowymi, przesłankami lub niemądrym uporem.

I jako najważniejsze, pierwsze moje oczekiwanie to:

Żądam kategorycznie od władz zdecydowanych działań w 2022 roku, zmierzających do zatrzymania procesu rozszerzania się pandemii i jej całkowitego zlikwidowania, mając na względzie wyłącznie dobro wszystkich Polaków, jakim  jest zdrowie każdego z nas.

                                                        •••

Dzięki „Raportowi o Biedzie” opracowanym przez Stowarzyszenie Wiosna i jego „Szlachetnej Paczce”, prawie wszyscy z wielkim smutkiem dowiedzieliśmy się, że ponad 2 mln Polaków, to jest 5,4 % ludności kraju, żyje w ubóstwie.

Pomoc niesiona najuboższym przez organizacje charytatywne, stowarzyszenia,  fundacje społeczne i prywatne, organizacje pozarządowe i społeczne zbiórki, jest nie wystarczająca i nigdy nie zastąpi systemowej pomocy państwa.

Paradoksalnie, równolegle do akcyjnej i „chaotycznej” społecznej pomocy najuboższym, Państwo, a konkretnie nasza władza już przez 6 lat, wypłaca wszystkim, bez względu na dochód, rodzinny dodatek 500 plus.     

Trzeba to zmienić. Wszyscy wiemy, że to był błąd, a cel demograficzny chybiony, albowiem zamiast zwiększenia, dzietność spadla.

To jest ewidentna nierówność społeczna w podziale dochodu narodowego.

To Państwo i jego władze, z mocy art. 67 Konstytucji RP, zobowiązane są do zabezpieczenia społecznego Obywateli:

– w razie niezdolności do pracy,

– ze względu na chorobę lub inwalidztwo,

– po osiągnięciu wieku emerytalnego ,

–  w przypadku pozostawania bez pracy nie z własnej woli i nie mających innych środków utrzymania.

Zatem moje drugie oczekiwanie od władzy to:

Niezwłocznie zmienić zasady pomocy społecznej 500 plus, fałszywie głoszonej  pod szyldem zwiększenia dzietności, i innej pomocy gotówkowej „wszystkim po równo”, w ten sposób aby trafiała ona wyłącznie do osób znajdujących się w ubóstwie oraz nie posiadających środków na godne życia i utrzymanie, nie z własnej winy !

                                                       •••

Jestem zawodowym prawnikiem i od kilkudziesięciu lat niosę pomoc prawną emerytom i rencistom  z zakresu ubezpieczeń, przedsiębiorcom, pracownikom z zakresu prawa pracy i gospodarczego, wszystkim potrzebującym z  zakresu prawa rodzinnego.

Nie mogę już dłużej patrzeć i ścierpieć co się dzieje z naszym wymiarem sprawiedliwości, praworządnością, tworzeniem prawa ad hoc na kolanie w ciągu jednego dnia, a nawet nocy.

 Jestem w pełni przekonany, bo to widzę na co dzień, że jeżeli tego nie zatrzymamy to, za rok, dwa, najwyżej za kilka lat Polska stanie się krajem chaosu prawnego i bezprawia, począwszy od samej góry czyli od władz, a skończywszy na szarych obywatelach, którzy na tym ucierpią najbardziej.

Aby temu zapobiec moim trzecim oczekiwaniem od władz i partii rządzącej jest:

Po pierwsze:

Władza i partia rządząca muszą „opamiętać się”, zacząć słuchać ludzi rzeczywiście znających się na prawie, a nie „prawników -polityków” i zatrzymać dalszą dewastację wymiaru sprawiedliwości i jego organów jak: pozycji Prokuratora Generalnego w systemie demokratycznej władzy, Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjny, Sądu Najwyższego i wszystkich sądów.

Po drugie:

Trzeba siąść do wspólnego „okrągłego stołu” z udziałem fachowców – autorytetów prawa i opracować: Program naprawy istniejącego stanu”, oraz drugi program: Jak ma wyglądać i działać wymiar sprawiedliwości i władza sądownicza w nowoczesnej, demokratycznej Polsce?”

To są trzy moje „oczekiwania” od władz i partii rządzącej w 2022 roku i następnych!

A jakie są Twoje drogi Czytelniku?

Bronisław                                                               styczeń 2022 r                                               


ŚWIĄTECZNE i NOWOROCZNE ŻYCZENIA, NA TRUDNE CZASY I SZCZĘŚLIWE ŻYCIE !!!

Drodzy Czytelnicy bloga” Szczęśliwi, pechowcy, malkontenci”. Zbliża się koniec 2021 roku. Roku szczególnie ciężkiego i to zapewne dla nas wszystkich, ze względu na kolejną IV falę pandemii koronawirusa i  galopującą inflację pogarszającą sytuację rodaków. Pozwólcie, że w tak trudnych czasach skieruję do Was szczere i serdeczne słowa pocieszenia, wraz z specjalnymi życzeniami z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

Mam nadzieję, że pomogą one wesprzeć, przynajmniej część z Was, w spędzeniu Świąt w spokoju i świątecznym nastroju.

SZCZĘŚLIWI i SZCZĘŚLIWCY,

których zapewne dziś jest niewielu,

PECHOWCY,

którzy tak się widzą i czują,

MALKONTENCI i NIESZCZĘŚLIWI,

tych na pewno jest dziś w naszym kraju najwięcej,

Przyjmijcie wszyscy szczere i serdeczne najważniejsze życzenie:

ZDROWIA!  ZDROWIA!  I jeszcze raz ZDROWIA !

Podejmijmy wszyscy, wspólnie i każdy z osobna, najważniejszą walkę w życiu każdego z nas, o zdrowie własne, najbliższych i współrodaków. To może być walka na śmierć i życie.

Ostatnie dni starego 2021 roku, a tu nadal gnębi nas szczyt pandemii koronawirusa. Jak by tego mało głęboka inflacja pustoszy nasze kieszenie. Szaleją ceny, drożeje żywność,

Pożegnajmy wspólnie stary rok 2021. Zostawmy wraz z nim wszystkie nasze problemy, te duże i te małe, najlepiej rozwiązując je jeszcze w starym roku, oczywiście tam gdzie jest to możliwe. Zróbmy wszystko aby pozostawić za sobą zagrożenie pandemią koronawirusa. Zaszczepmy się, kto jeszcze tego nie uczynił, tak jak dotąd zrobiło 54,8 % Polaków.

Uwierzmy w moc naukowej prawdy medycznej o skutecznym działaniu  szczepionki. Przecież widać to  wprost na zaszczepionych i nie zaszczepionych znajdujących się  w szpitalach.

Żegnając stary rok, postarajmy się wyrzucić z siebie wszystkie złe myśli, negatywne nastawienie do życia, do pracy. Pozostawmy wraz z nim brak wiary w siebie, w swoje możliwości i lepszą przyszłość.

Single, samotni i osamotnieni w chorobie i na starość, dość godzenia się na taką sytuację. Zamiast tego, z nowym rokiem zacznijmy aktywnie działać. Nie musimy milczeć pozostając samemu w bezradności, szukajmy wyjścia, także przy pomocy innych. Są przecież ludzie w  podobnej sytuacji, są tacy, którzy niosą bezinteresowną pomoc.

Jednoczmy się, jest ku temu dobra okazja. Jesteś samotna/y, zamiast spędzać Wigilię, Święta, Sylwestra samemu zaproś osobę, którą znasz, a  która podobnie jak Ty będzie sama.

Żegnamy stary 2021 rok zostawiając wraz z nim nasze kłopoty, troski i problemy i zagrożenie koronawirusem!

Zróbmy wszystko, aby w spokoju, pewnie i bezpiecznie, siąść do wigilijnego stołu, takiego na jaki nas dziś stać.

Tam gdzie najbliższych różniły spory, małżeńskie, rodzinne, polityczne, czy ideologiczne, niech zapanuje pojednanie, w duchu zrozumienia i szacunku do wolności poglądów i własnych zdań.

Wigilia i Święta Bożego Narodzenia to dobry czas do przeprosin, wybaczania i przebaczania. Przeprośmy tych, co do których wewnętrznie, choć trochę czujemy się współwinni. Niech w tych dniach pokora zapanuje nad dumą, wewnętrznym oporem, żalem i urazą.

Niech Święta Bożego Narodzenia staną się oazą zasłużonego wypoczynku. Okazją do bezpiecznego spotkania z najbliższymi, chwilą wspólnej radości, dobroci i wzajemnego wsparcia. Pocieszeniem i  miejscem serdecznych życzeń na najbliższą i dalszą przyszłość wszystkich członków rodziny. W domach z chrześcijańską tradycją podzielimy się opłatkiem, a nasze pociechy znajdą pod choinką oczekiwany prezent od Świętego Mikołaja.

Takiej Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim, już szczęśliwym, pechowcom, niezadowolonym i nieszczęśliwym.

SYLWESTRA i przywitanie NOWEGO 2022 ROKU, wobec istniejących ograniczeń, większość  z nas spędzi w domach i pośród najbliższych.

Zróbmy z tego okazję do miłych wspomnień z minionego roku i lat poprzednich.  Nie biadolmy, jak „typowi Polacy” i nie wyciągajmy smutnych chwil, żalów, przy kieliszku szampana. Zamiast tego sformułujmy mocne postanowienia na Nowy 2022 rok i następne lata.

Przecież wiemy, że dobre życie i szczęście każdego z nas  w decydującej mierze zależy od siebie. Poczynając od troski o zdrowie, własne, najbliższych i współrodaków.

A więc życzmy sobie wzajemnie, na NOWY 2022 ROK :

*  ZDROWIA i ODPORNOŚCI na koronawirusa w każdej postaci i jak najszybszego końca pandemii !

*  LEPSZYCH WARUNKÓW DO ŻYCIA, na drodze do dobrobytu !

*  SPOKOJNEJ i STABILNEJ PRACY, dającej satysfakcję materialną i zadowolenie psychiczne !

 *  DOBRYCH WARUNKÓW do NAUCZNIA i WYCHOWANIA naszych dzieci, głównie ze strony Państwa !

 *    Jak najwięcej SERDECZNOŚCI i MIŁOŚCI w naszych związkach i między ludźmi !

No i tego co najważniejsze,

      PRAWDZIWEGO  SZCZĘŚCIA, zwanego DOBROSTANEM, takiego o jakim każdy z nas marzył, nadal marzy, mocno chce, wierzy i rzeczywiście dąży !

  Tego wszystkiego wszystkim czytelnikom bloga „ Szczęśliwi, Pechowcy, Malkontenci ” życzę na WIGILIĘ i ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA, na SYLWESTRA i na cały NOWY 2022 ROK !!!

Bronisław                                                                             24 – 31 grudnia 2021r


Duńczycy mają swoje „ Hygge” ! A co mają Polacy?

„Hygge” !!! Tak najprościej Duńczycy chwalą się swoim „ szczęśliwym życiem po duńsku ”.

Dania to trzecie po  Islandii (2) i Finlandii (1) najszczęśliwsze państwo na Świecie, na 149 badanych państw w Raporcie ONZ . Kolejne to Szwajcaria, Holandia, Szwecja, Niemcy, Norwegia i Nowa Zelandia. Pierwszą dziesiątkę zamyka Austria.

A jak wygląda „szczęśliwe” życie Polaków?

Według raportu ONZ warunki życia Polaków , w rankingu szczęścia, stale się pogarszają. W 2018 roku zajmowaliśmy 42 miejsce, w 2019 roku wskoczyliśmy na chwilę na 40. by w 2020 roku spaść na 43. Tym razem, w 2021 r., Polska znalazła się w rankingu na 44. pozycji.

Tyle sucha statystyka porównawcza szczęścia w życiu Polaków, ze szczęściem Duńczyków.

                                                   • • •

No to spróbujmy znaleźć odpowiedź na pytanie:

Gdzie szukać przyczyny tak znacznej różnicy w poczuciu szczęścia Duńczyków i Polaków?

Jest ku temu, właśnie teraz, wyjątkowa okazja!

Stowarzyszenie Wiosna, twórca pięknej inicjatywy „Szlachetna Paczka”, opracowało „ Raport o BIEDZIE” w naszym kraju, na podstawie rzeczywiście stwierdzonych danych, przypadków i faktów.

Z Raportu wynika taki oto realistyczny obraz:

„ Gdyby cała Polska była blokiem o stu mieszkaniach, to:

Ośmiu

twoich sąsiadów nie ma łazienki, wanny ani prysznica.

Sześciu

nie może skorzystać z toalety, bo też jej nie ma.

 
W trzech

lokalach brakuje bieżącej wody.


Tylko

co piąte

mieszkanie jest podłączone do sieci ciepłowniczej,
w połowie nadal pali się węglem,
a

w czterech

jest dzisiaj po prostu zimno,
bo jego lokatorów nie stać na ogrzewanie.


Co trzeci

z twoich sąsiadów nie ma żadnych oszczędności.


W dwudziestu dwóch

mieszkaniach ktoś mieszka sam.


W dziesięciu

– doświadczył depresji.

 
W trzech

– zmaga się z nią w tej chwili.


W co piątym

mieszkaniu wiedzie życie ktoś, kto skończył już 65 lat.

 
Tylko jedna

z tych osób swobodnie korzysta z internetu,


pięć kolejnych

robi to w sposób ograniczony,
zaś

pozostała czternastka

twoich starszych sąsiadów
jest całkowicie wykluczona z cyfrowego życia.

Dziś to trochę tak, jak gdyby mieszkali na innej planecie, prawda?


W pięciu mieszkaniach

żyją osoby znajdujące się w skrajnym ubóstwie.
Może nie wychodzą z domu, może przemykają się gdzieś przy
ścianie, może nigdy nie zwracasz na nich uwagi ?

Pieniędzy nie wystarcza im nawet na zaspokojenie podstawowych
biologicznych potrzeb.


Co najmniej jeden

z twoich sąsiadów w 2020 roku umarł. „

To są  dane pokazujące, że w naszym kraju część Polaków nadal cierpi z powodu:

GŁODU,

ZŁYCH WARUNKÓW MIESZKALNYCH,

BRAKU ŚRODKÓW DO ŻYCIA,

ZŁEGO STANU ZDROWIA.

SAMOTNOŚCI.

Jest ich ponad 2 mln, czyli 5,4 %  ludności. Ten rzeczywisty stan życia najbiedniejszej części Polaków decydująco wpływa na poziom szczęścia rodaków w porównaniu do Duńczyków.

I to jest ta najbardziej widoczna na co dzień różnica w życiu Polaków do Duńczyków.

                                                       •••

Ale najpierw zobaczmy na czym polega  to szczęśliwe życie Duńczyków, zwane przez nich

HYGGE

, aby następnie mieć możliwość i skalę porównania do życia Polaków.

Sięgnijmy do źródeł.

Skąd się wzięło Hygge?

Zacytuję podstawy

HYGGE,

jakie wskazuje jego badacz profesor Jeppe Trolle Linnet :

„ Dania słynie ze swojego systemu opieki społecznej, a nasze społeczeństwo uchodzi za jedno z najbardziej egalitarnych na świecie, ponieważ redystrybucja zasobów niweluje różnice między bogatymi i biednymi.

Darmowa edukacja i opieka zdrowotna oraz zasiłki dla bezrobotnych zapewniają Duńczykom poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego.

Kiedy podstawowe potrzeby zostaną zaspokojone, człowiek może w większym stopniu poświęcić się społecznym, twórczym i osobistym aspektom życia- w takich warunkach lepiej rozwija się hygge…..

Wyrównanie różnic ekonomicznym i moralność skupiona na subiektywnym poczuciu szczęścia jednostki dają ludziom (tu: Duńczykom) możliwość i swobodę, by zrobić sobie przerwę na hygge i trochę się odprężyć. Nie trzeba o wszystko walczyć”/ patrz: „ Hygge-duńska sztuka szczęścia” – Marie Tourell Soderberg/.

Dla bardziej porównawczego pokazania podstaw Hygge, pozwolę sobie te wyniki badań profesora  J.T. Linetta, połączone w kilku zdaniach, rozłożyć na czynniki jak niżej:

Duńczycy mają:

1/- zapewnione poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego, bo dzięki państwu opiekuńczemu mają zaspokojone podstawowe potrzeby życiowe,   między innymi poprzez:

– darmową edukację i opiekę zdrowotną;

– właściwy( słynący przykładem) system opieki społecznej;

– zasiłki dla bezrobotnych, adekwatne do  podstawowych potrzeb bytowych;

2.wprowadzony od lat system redystrybucji zasobów (dochodów państwa) niwelujący różnice między bogatymi i biednymi;

Duńczycy, w związku z tym (jak wyżej),:

– nie muszą indywidualnie walczyć :

      → o  zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych ( biologicznych i  fizjologicznych ) i

      o  własne bezpieczeństwo ekonomiczne;

– mają możliwość i swobodę, by zrobić sobie przerwę na
podstawowe potrzeby życiowe, hygge i odpoczynek;

– mogą w większym stopniu poświęcić się społecznym, twórczym i osobistym aspektom życia;

To właśnie w takich warunkach funkcjonuje i rozwija się hygge.

                                                   •••

Proszę zwrócić uwagę, że podkreśliłem w tej analizie dwie grupy wartości jak:

 – zabezpieczenie podstawowych potrzeb życiowych /bytowych i fizjologicznych/;

–  poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego.

Dlaczego te dwie grupy potrzeb człowieka są tak ważne ?

Otóż, według Abrahama Maslowa, amerykańskiego psychologa, autora teorii hierarchii potrzeb, tak zwanej „piramidy- hierarchii potrzeb”, to właśnie uprzednie spełnienie tych dwóch potrzeb, bytowych  oraz bezpieczeństwa, stwarza podstawę i możliwość do realizacji kolejnych wyższych potrzeb człowieka, niezbędnych do pełni szczęśliwego życia.

Spójrzmy na tę piramidę Maslowa z hierarchią potrzeb i występującymi w nich konkretnymi wartościami życiowymi do spełnienia na drodze do szczęścia.

                                 Piramida hierarchii potrzeb Maslowa

Po pierwsze,

potrzeby biologiczne i  fizjologiczne i potrzeby bezpieczeństwa

( patrz podstawa piramidy):

–  dominują nad wszystkimi innymi potrzebami, w tym tymi wyższego rzędu

( kolejne do góry piramidy);

– wypierają pozostałe potrzeby  wyższego poziomu życia na drugi plan i dalszą kolejność;

– poziom zaspokojenia tych pierwszych i naturalnych potrzeb decyduje o przebiegu drogi do szczęścia.

Po drugie, z „Piramidy hierarchii potrzeb” Maslowa wynikają trzy najważniejsze wnioski:

1.Kiedy nie są zaspokojone  pierwsze potrzeby bytowe( biologiczne i fizjologiczne ) – czyli naturalne potrzeby człowieka, nie jest możliwe osiągnięcie szczęścia, ze wszystkimi potrzebami na wyższych szczeblach piramidy.

2.Kiedy są spełnione potrzeby bytowe ( biologiczne i fizjologiczne) oraz zapewnione potrzeby bezpieczeństwa, mamy materialne podstawy do realizacji wyższych potrzeb wskazanych w piramidzie (hierarchii potrzeb). Ten stan powszechnie nazywamy DOBROBYTEM.

3.Kiedy człowiek żyje w DOBROBYCIE i realizuje kolejne potrzeby wyższego rzędu, a więc potrzeby przynależności i miłości, potrzeby szacunku (uznania),  poznawcze, estetyczne i samorealizacji, mówimy wówczas o DOBROSTANIE, czyli o pełni szczęśliwego życiu.

                                                        •••

A jakie wnioski wypływają z analizy podstaw Hygge w Danii?

Pierwszy,

w Danii, obywatele mają już zapewnione przez Państwo warunki do zaspokojenia w pełni swoich potrzeb bytowych ( biologicznych i fizjologicznych) oraz mają zapewnione poczucie bezpieczeństwa !

A więc już mają od wielu lat  DOBROBYT!!!

Drugi,

mając DOBROBYT, mogą i realizują potrzeby wyższego rzędu od bytowych, o których mowa w piramidzie Maslowa –wskazującej hierarchię potrzeb człowieka!

Tak więc Duńczycy są już na etapie życia określonym jako DOBROSTAN.

Mogą i realizują swoje szczęście po duńsku, czyli HYGGE !

                                                           •••

I teraz krótko, na czym właściwie polega duńskie HYGGE ?

HYGGE, oznacza dosłownie wygodę, ale rozumianą jako stan psychiczny, a nie materialny, w postaci błogostanu, dobrego nastroju, komfortu bycia, wewnętrznej równowagi i współżycia z innymi, poczucia bezpieczeństwa osobistego i rodzinnego.

Ten stan swoistego szczęścia składa się z rzeczy drobnych jak: świece, jedzenie, wystrój wnętrza, ciepły pokój, spotkania przy kawie, winie, spacery. I z rzeczy większych np.: uroczyste spotkania, rodzinne, świąteczne, okolicznościowe, wspólne podróże, sposób wychowania i edukacja.

HYGGE

w wydaniu duńskim, jest elementem życia, toczącym się jak gdyby w oderwaniu od myślenia i baczenia na jego podstawy materialne.

Hygge

to styl życia, a kwestia środków nie stanowi żadnego problemu. Każdy Duńczyk je ma, a ich źródła są pewne, dochody/zarobki/ własne lub pomoc państwa. Te podstawy to DOBROBYT zapewniony przez państwo.

To swoiste szczęście Duńczyków HYGGE, jest częścią, elementem DOBROSTANU, a więc realizacją potrzeb wyższego rzędu w piramidzie hierarchii potrzeb,  takich jak potrzeby przynależności i miłości, szacunku i uznania, poznawczych, estetycznych i samorealizacji.

                                                       •••

Przejdźmy teraz do naszego kraju. Co mają Polacy na miarę duńskiego HYGGE?

Czy mają i żyją w dobrobycie jak Duńczycy?

Otóż niestety nie! Jeszcze daleko nam do dobrobytu!

O dwóch milionach obywateli pozostających w ubóstwie już czytaliśmy wyżej. A jak się żyje pozostałym 36 milionom Polaków?  Może w przeciwieństwie do tych 2 mln pozostających w biedzie, żyją oni w dobrobycie, podobnie jak Duńczycy ?

Jednak nie!

W Polsce nadal podstawowym celem i zadaniem kolejnych władz jest osiągnięcie

DOBROBYTU.

W przeciwieństwie do Danii nasze władze nawet w swoich planach długofalowych nie wspominają o takich celach jak

DOBROSTAN, czyli  SZCZĘŚCIE  Obywateli.

O takich pojęciach jak

DOBROSTAN, SZCZĘŚCIE

, w naszym kraju „nieśmiało” piszą, niektórzy naukowcy, badacze, jak prof. Janusz Czapiński, prof. Bogdan Wojciszke, dr Ewa Woydyłło- Osiatyńska, psycholog Iwona Majewska Opiełka.

Czy fakt, że Polacy jako naród, znajdują się dopiero na etapie budowania

DOBROBYTU i zaspakajania w pierwszej kolejności potrzeb bytowych bazowych warunków do życia, stoi na przeszkodzie każdemu Polakowi do realizowania własnej drogi do DOBROSTANU, o którym mowa wyżej?

Oczywiście nie!

Każdy z nas buduje swój fundament bazowy do szczęścia, czyli podstawy materialne do życia.

I w zależności od:

zdrowia,

( kłaniam się ze szczepieniem),

wiedzy,

umiejętności,  

kreatywnych zdolności, i

wiary w siebie i silnej woli,

będzie mógł realizować na swojej drodze do szczęścia wyższe cele z piramidy – hierarchii potrzeb, nawet bez pomocy państwa opiekuńczego.

Tak więc nie czekajmy lata, a może wieki, aż państwo, a konkretnie te czy kolejne władze, stworzą nam wszystkim Polakom, najpierw

DOBROBYT,

czyli bazę materialną do szczęścia, na przykład taką jak w Danii, a dopiero potem my sami będziemy budować swoje

„ POLSKIE HYGGE „, czyli nasze, polskie szczęście.

I na koniec.

Aby każdy z czytelników mógł sprawdzić na sobie jak to robić, od czego zacząć, proszę jeszcze raz spojrzeć na „Piramidę – hierarchii potrzeb Maslowa” i znaleźć odpowiedź na pytania:

Na którym szczeblu „piramidy” się znajduję?

Które z potrzeb jeszcze nie zrealizowałam/łem/?

I do dzieła!

Idą Święta i Nowy Rok, będzie okazja podjęcia mocnych, życiowych postanowień noworocznych!

Bronisław                                                                    4/5 grudnia 2021      


Czy idziesz w dobrym kierunku, na swojej drodze do szczęścia?! Spróbuj dobrze wykorzystać czas i ograniczenia IV fali pandemii koronawirusa!? Dokonaj okresowej samooceny swojego życia i sprawdź!

Wszyscy już mamy serdecznie dość, siejącej od trzech lat spustoszenie, pandemii koronawirusa. A tu znowu jej szczyt, tym razem IV fali. Dodatkowo ponury nastrój wprowadza nas w smutek jesieni z kolejnymi ograniczeniami,  odosobnieniem i samotnością w domach.

Za kilka tygodni nadejdzie czas pożegnania ze starym rokiem i przywitania nowego 2022 roku. I jak tu myśleć o wchodzeniu w nowy rok z kolejnymi postanowieniami na dobrą, zdrową i szczęśliwą przyszłość?

O nie! Nie wolno nam tak myśleć o własnym życiu i poddawać się nostalgii, stagnacji w smutku i jakiejś beznadziei.

Dość tego! Zmieniamy sposób myślenia i działania na pozytywny!!! Przekształcamy czas powszechnego marazmu i przygnębienia, bezmyślnego siedzenia w domu, objadania się, zapijania smutku, a czasem kłótni, na…… pozytywne twórcze myślenie, planowanie i podejmowanie kreatywnych działań na jutro, pojutrze, na rok, kilka lat i na szczęśliwą przyszłość.

Na początek podejmijmy niezwykle ważne, a jakże proste działanie.

Wykorzystując dobrze nadmiar czasu w domach, spróbujmy dokonać okresowego podsumowania naszych osiągnięć w  dotychczasowym życiu, zadając sobie kluczowe pytanie:

Czy żyjąc tak jak do tej pory idę w dobrym kierunku, na swojej drodze do szczęścia?!

Oczywiście na tak ogólnie zadane pytanie będzie trudno odpowiedzieć przywołując z pamięci konkretne przykłady z własnego życia. To ogólne pytanie ma pomóc dokonać samooceny swojego życia pod kątem szczęścia, takiego, jakie Ty sobie wyobrażasz, wymarzyłaś/łeś/.

Przecież na Twoje szczęście składają się „jakieś” najważniejsze wartości życiowe, które wybrałaś/łeś/ za cel i sens życia. Chyba, że do tej pory żyłaś/łeś/ bez świadomego wyboru najważniejszych dla Ciebie wartości, ot tak zdając się na łut szczęścia, w myśl złudnej zasady „ zobaczę co przyniesie los?!”

Tym, którzy tak myślą, mogę tylko podpowiedzieć jakie wartości składają się na prawdziwe szczęście, które zdefiniowałem na podstawie  wieloletnich doświadczeń zawodowych jako prawnika, zdobytej wiedzy, a także własnego życia.

„Prawdziwe szczęście to pełnia życia, czyli wielkie zadowolenie z osiągnięcia najważniejszych wartości wybranych za cel i sens życia.

To wielkie zadowolenie z osiągnięcia najważniejszych wartości polega na:

– oddaniu w miłości wzajemnej;

– spełnieniu w związku małżeńskim lub stałym partnerskim;

– świadomym posiadaniu dziecka;

– dobrym wychowaniu i odpowiednim wykształceniu dziecka /dzieci/;

– szczęściu  w rodzinie;

– satysfakcji z pracy zawodowej;

– samorealizacji, w twórczym życiu i bezinteresownym czynieniu dobra

Tak jak mówiłem i jak widzicie wyżej, ja dopiero po wielu latach praktyki zawodowej i doświadczeń moich klientów, po latach zgłębiania wiedzy i własnych doświadczeń, wybrałem siedem wartości powszechnie uznawanych za najważniejsze, a więc:

– miłość ; – małżeństwo-związek partnerski; – posiadanie dziecka; – jego wychowanie i wykształcenie; – rodzina; – praca zawodowa; i samorealizacja.

Nie oznacza to, że każdy z nas wybiera do swojego szczęśliwego życia wyłącznie te wartości.

Szczęście każdego człowieka kształtuje on sam i wybiera takie wartości, które będą dla niego najlepsze, najważniejsze i optymalne do szczęścia.

Ale to wielkie, pełne, zadowolenie z wybranych wartości za cel i sens życia, w zasadzie może nastąpić dopiero po osiągnięciu ich wszystkich, albowiem prawdziwe szczęście to pełnia dobrego życia, od urodzenia aż do starości.

I tak na przykład szczęście w miłości, możemy naprawdę ocenić dopiero u schyłku życia.

Spełnienie w małżeństwie, czy stałym związku partnerskim, jako pełnię szczęścia, możemy ocenić w momencie jego ustania z przyczyn naturalnych np., śmierć partnerki/ra/.

Jednakże każdy z nas może osiągać swoje „częściowe” szczęście,  już  na poszczególnym etapie swojego życia- rozwoju, osiągając niektóre wybrane przez siebie najważniejsze wartości.

Na przykład:

Samo szczęście ze świadomego posiadania dziecka, można osiągnąć już po urodzeniu zdrowego dziecka, bowiem nie każdy może tego szczęścia dostąpić i to z różnych przyczyn.

Dobre wychowanie i wykształcenie dziecka w ramach świadomego rodzicielstwa, można już odczuwać po osiągnięciu pełnoletności dziecka i dobrym wejściu w dorosłe życie.

Satysfakcję z pracy zawodowej całego życia, najpełniej będziemy mieć z momentem przejścia na emeryturę.

W psychologii rozwoju człowieka, badacze – naukowcy na całym świecie rozróżniają  etapy życia ludzkiego i wskazują co w danym okresie życia człowiek powinien osiągnąć.

Spójrzmy zatem, trochę tak jak ci mądrzy ludzie i znajdźmy tam siebie.

W którym okresie życia jesteś Ty drogi czytelniku aby dokonać prawidłowej samooceny, czy idziesz właściwą drogą do swojego szczęścia?

Pomijam dla naszych celów

OKRES DZIECIŃSTWA

od urodzenia do osiągnięcia pełnoletności, zwany potocznie pierwszym wiekiem rozwoju.

DRUGI WIEK

rozwoju człowieka to

DOROSŁOŚĆ,

od 19/20 lat do 55/60, który się dzieli na:

• okres wczesnej dorosłości –

od 20/23 roku życia do 35/40 r.ż.

• okres średniej dorosłości  

– od około 35/40 r.ż. do około 55/60 r.ż.

• okres późnej dorosłości 

–  od około 55/60 r.ż. i wyżej

To „i wyżej”, w późnej dorosłości naukowo rzecz ujmując,  a więc okres życia po 60/65 roku, to wiek podeszły, z reguły po przejściu na emeryturę, eufemistycznie zwany

TRZECIM WIEKIEM – „ JESIENIĄ ŻYCIA”

Skoro już siebie umiejscowiłaś/łeś/ na jakim etapie życia się znajdujesz, nadszedł czas abyś przystąpiła/przystąpił/ do samooceny swoich osiągnięć w realizacji wybranych najważniejszych wartości na drodze do prawdziwego szczęścia.

Zacznij analizować i  oceniać po kolei:

Jakie najważniejsze wartości do szczęścia osiągnęłaś/łeś/ w swoim dotychczasowym życiu, w porównaniu do naukowo wskazanych osiągnięć rozwojowych człowieka w tym okresie życia w jakim Ty się znajdujesz?

I tak:

                                            •••

Pierwszy okres dorosłości:

„ WCZESNA DOROSŁOŚĆ” – od 20/23 r.ż. do 35/40 lat

Jeżeli jesteś w tym wieku to:

Musisz wiedzieć, że jesteś w „szczytowym” – najlepszym- okresie  rozwoju fizycznego i psychicznego człowieka.

Powinnaś/neś/ ten okres  jak najlepiej i najpełniej wykorzystać na swojej drodze do szczęścia.

Do najważniejszych wartości niezbędnych do szczęścia, które powinne być realizowane w tym okresie życia, należą:

– Miłość wzajemna;

– Udany związek małżeński-stały partnerski;

– Posiadanie dziecka -rodzicielstwo;

– Jego dobre wychowanie i odpowiednie wykształcenie;

– Założenie rodziny;

– Wybór zawodu i podjęcie stałej pracy zawodowej.

I teraz dokonaj samooceny, czy jesteś na właściwej drodze do prawdziwego szczęścia?

Porównaj swoje życie z tymi wartościami i odpowiedz sama/sam/sobie, szczerze, na poniższe pytania w poszczególnych wartościach.

I tak:

                                                 ***

W zakresie takich wartości jak:   „ Miłość związek miłosny małżeństwo = stały związek partnerski „

Czy masz partnera/partnerkę/ którego/którą/ kochasz z oddaniem i wzajemnością?

Czy dokonałaś/łeś/ właściwego doboru partnera/ki do związku na całe, szczęśliwe życie?

Czy wasz związek / małżeński-partnerski/ jest dla Ciebie szczęśliwy i czy jesteś w nim spełniona/ny/?

Jeżeli tak nie jest, to dlaczego?

 Co zrobiłaś/łeś/ nie tak?, Co robisz aby tak było, aby temu zapobiec, przywrócić ,a może nawet rozstać się ?

                                             ***

W zakresie  wartości:  „ Posiadanie dziecka ,świadome rodzicielstwo wychowanie i wykształcenie dziecka/dzieci/ „

Czy masz dziecko/dzieci/, które kochasz?

Czy należycie dbasz o jego/ich/ zdrowie?

Czy dobrze je wychowujesz?

Czy dążysz do odpowiedniego dla dziecka wykształcenia i dobrze nadzorujesz kształcenie?

Jeżeli widzisz w tym jakieś zaniedbania, niedociągnięcia, za mało poświęcasz dziecku uwagi, kosztem innych wartości, zastanów się dlaczego tak jest?

Zmień swoje postępowanie, wpłyń na małżonka -partnera, aby też tak uczynił!?

                                             ***

W zakresie wartości:  „Szczęście w rodzinie”                                              

Czy stworzyłaś/łeś  szczęśliwą rodzinę?

Czy Twoja rodzina rozwija się twórczo, myśląc pozytywnie i planując dalsze -przyszłe- szczęśliwe życie dla każdego członka rodziny?

Czy zapewniacie z mężem-żoną /partnerem/ką/ dobre życie całej rodzinie i poszczególnym członkom?

Czy w Twojej rodzinie wszyscy domownicy mają poczucie bezpieczeństwa i ciepła domowego ogniska?

Czy tak jest na pewno? Czy sprawdzasz to w jakiś sposób? Czy tak jak Ty, czują wszyscy członkowie rodziny, mąż – partner, każde dziecko?

                                          ***

W zakresie wartości:  „Satysfakcja z pracy zawodowej „                                          

Czy dobrze wybrałaś/łeś/ zawód i jesteś ze swojego wyboru naprawdę zadowolony?

 Czy masz stałą pracę? Czy jesteś z niej zadowolona/ny/ i masz pełną satysfakcję, materialną i zadowolenie pozamaterialne ?

Czy godzisz pracę z życiem prywatnym, małżeńskim, rodzinnym, wypoczynkiem, zdrowiem?

Jeśli tak nie jest lub nie całkiem, to co zrobiłeś z tym problem do dziś?

Przecież tak być nie może, bo nie osiągniesz nigdy pełni szczęścia w pozostałych najważniejszych wartościach, które już naruszasz ?

                                                 ***

W zakresie wartości:  „ Samorealizacja „

Ponadto w okresie wczesnej dorosłości Twojego życia, dobrze byłoby mieć na uwadze niektóre aspekty takiej wartości do szczęścia jak

samorealizacja,

poprzez twórcze życie, czy bezinteresowne czynienie dobra.

W tym wieku, szczególnie przy dobrym życiu i satysfakcji w realizacji innych wartości jak miłość, związek miłosny-małżeński , partnerski, dzieci, rodzina i praca, twórczo rozwijający się człowiek powinien mieć zainteresowania – hobby.

Na przykład : sportowe, kulturalne, artystyczne, twórcze, inne, które teraz i w przyszłości będą dopełnieniem do prawdziwego szczęścia. Ale trzeba pamiętać, aby te zainteresowania „nie przerosły” lub „wypchnęły” z życia osobistego i małżeńskiego -partnerskiego, inne czasem ważniejsze wartości, o których wspomniałem akapit wyżej.

A Ty je masz?

                                                   •••

Drugi okres dorosłości: 

„ ŚREDNIA DOROSŁOŚĆ” – od około 35/40 lat do 55/60 roku życia

Jeżeli jesteś w tym wieku, to:

Według naukowców jest to wiek mądrości rozumianej jako wiedza oparta na doświadczeniu.

W tym okresie winna nastąpić stabilizacja życiowa i zawodowa.

Chociaż dość często pojawia się kryzys wieku średniego, który wymaga od nas rozwagi i umiejętności jego przejścia, dla przyszłego dobra jakim jest pełnia szczęścia u schyłku życia.

Na ten okres przypada czas „przekwitania” i to zarówno u kobiet jak i u mężczyzn.

Wielu z nas w tym wieku trudniej przechodzi „ syndrom „ opuszczonego gniazda, kiedy dorosłe  dzieci wychodzą z domu rodzinnego, samodzielnie idąc w poszukiwaniu własnego szczęścia. Ten okres życia, szczególnie po opuszczeniu domu rodzinnego przez dorosłe dzieci, sprzyjać winien realizacji ostatniej z najważniejszych wartości do szczęścia, to jest samorealizacji.

 Jak Ty odnajdujesz się w tym okresie życia?

Czy rzeczywiście czujesz stabilizację życiową i zawodową? Masz satysfakcję z dobrego wychowania i odpowiedniego wykształcenia dzieci? Stworzyliście wraz z mężem – partnerem dobrą pozycję startową do samodzielnego życia dziecka/dzieci? A może czujesz – przechodzisz – kryzys wieku średniego i nie wiesz jak z tego wybrnąć, nie zapominając o szczęściu z całego swojego życia?

Czy nie lepiej, w tej sytuacji, skupić się na samorealizacji dla własnego szczęścia pod koniec życia?

Na pewno trzeba będzie powoli zacząć przygotowywać się do przejścia na emeryturę  i ….. do starości.

Oceń jak jest z Twoim życiem na tym etapie rozwoju. Odpowiedz na te i inne pytania. Czy jesteś na dobrej drodze do pełni życia i osiągania tych wartości do swojego szczęścia i szczęścia najbliższych?

                                                •••

Trzeci okres dorosłości „ PÓŹNA DOROSŁOŚĆ” 55/60 rok życia i „więcej”

Jeśli przekroczyłaś/łeś/  55/60 rok życia, to znajdujesz się w „ JESIENI ŻYCIA”

Ładnie to się nazywa „ JESIEŃ ŻYCIA” – TRZECI WIEK, a w realiach życiowych to nadeszła

STAROŚĆ.

Nadszedł czas kiedy człowiek powinien dokonać podsumowania pełni swojego życia na poszczególnych jego etapach, o których mowa wyżej. To będzie rachunek życia i sumienia!

To będzie Twoja odpowiedź czy osiągnęłaś/łeś/ najważniejsze wartości, które miały dać Ci prawdziwe szczęście.

Jeżeli jesteś w tym okresie życia, to masz okazje dokonać samooceny najważniejszych wartości w całym życiu, a więc:

– Czy przeżyłaś/łeś/ na przestrzeni swojego życia prawdziwą miłość z wzajemnością?

– Czy doznałaś/łeś/ spełnienia w związku małżeńskim- partnerskim ?

– Czy doświadczyłaś/łeś/ szczęścia w rodzinie, Ty i Twoje dzieci?

– Czy spełniłaś/łeś/ wraz z mężem-partnerem/, swoje rodzicielskie zadanie – obowiązek i dobrze wychowaliście oraz odpowiednio wykształciliście dzieci?

– Czy  odczuwasz pełną satysfakcję ze swojej pracy zawodowej?

– Czy Twoje życie możesz uważać za dobre, kreatywne, twórcze, słowem, czy jesteś spełniona/ny/ bo osiągnęłaś/nąłeś/ wybrane przez siebie wartości, czyli swoje szczęście?

A jeżeli tak nie jest? Nie osiągnęłaś/łeś/ wszystkich wybranych wartości do swojego szczęścia, tylko niektóre z nich?

Chcę nieco pocieszyć tych, którzy nie mogą pochwalić się pełnią szczęścia. Otóż nie spotkałem zbyt wielu ludzi, którzy mogli z czystym sumieniem i szczerze powiedzieć, że osiągnęli to prawdziwe szczęście, czyli, że przeżyli pełnię życia osiągając wszystkie wybrane przez siebie wartości.

Tak więc, dokonałaś/łeś/ okresowej samooceny swojego życia, pod kątem osiągnięć najważniejszych wartości na drodze do szczęścia. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, to możesz jeszcze zmienić swoje życie, w zależności od tego w jakim okresie dorosłości się znajdujesz.

Jak to zrobić?

Jeżeli już wiesz?! To do dzieła!

Przygotuj swój plan działania na najbliższą przyszłość, na następny rok i dalej. Poukładaj sobie w jakich najważniejszych wartościach musisz, po kolei, podjąć odpowiednie kroki. Nie koniecznie tylko w tych wartościach, które poznałaś/łeś/ wyżej. Niektóre decyzje mogą być nawet bardzo trudne i wymagać będą więcej czasu i wysiłku. Ale pamiętaj, że chodzi o Twoje prawdziwe szczęście i to nie tylko na dziś!

Jeżeli nie bardzo wiesz, lub potrzebujesz jakiejś pomocy to wiedz, że:

Kto pyta znawców, nie błądzi!

Kto sięga po wiedzę, ten wie!

Kto próbuje, praktykuje i doświadcza, to umie!

Kto dba o zdrowie, to może!

Kto wierzy w siebie i w to co robi, ten osiąga cele!

I pamiętaj:

Im jesteś młodszy, tym masz większą szansę.

W y k o r z y s t a j    j ą  !!!

Niedługo będziemy żegnać stary i witać nowy rok 2022, będzie to dobry i właściwy czas na mocne postanowienia noworoczne.

Pomyśl o tym. Na pewno zrobisz dobry krok w swoim życiu.

Bronisław                                                     listopad 2021